poniedziałek, 2 października 2023

#89 Obowiązkowa notka na temat nowości z Basic Fun

 Siema, hej, cześć.

Mam jakieś trzy inne w połowie zrobione notki w nieopublikowanych, jednak czuję się zobowiązana zrobić jakieś coverage tego co się dzieje. Wiecie, Basic Fun, NY Toy Fair, te sprawy.

Pomyślałam, że tym razem zrobię może jakąś bardziej merytoryczną notkę z informacjami a dopiero później się jakoś rozpiszę bez sensu na dniach. Oczywiście coś i tak tutaj wtrącę, to silniejsze ode mnie. Ale no, postaram się.

Pisałam tą notkę częściowo kiedy kolejne wiadomości dopiero się pojawiały, więc pewnie będzie jeszcze trudniejsza do zrozumienia niż zwykle, o ile to możliwe.

Na komentarze z poprzedniej notki odpowiem w następnej, z racji tego, że trochę chcę rush tą notkę najbardziej jak potrafię. Wybaczcie :(

No, to pora na faktyczne nowe informacje.

Więc, jest Toy Fair (zasadniczo to kończy się dziś), pierwszy od czasu pandemii. Basic Fun ma stoisko numer 2235, brak jakichkolwiek zaplanowanych atrakcji z LPS poza stałym stanowiskiem do robienia zdjęć. Według planu Toy Fair nie były też planowane żadne prezentacje.

ISTOTNE INFORMACJE:

-Wiosna 2024 (nie było coś wcześniej mówione o styczniu?)

-Na tą chwilę 140 nowych LPS

-Nowy mold! Może dwa?

-Dystrybucja w ponad 20 krajach (listy na tą chwilę brak) na całym świecie

-Gra Roblox

-Dystrybucja z partnerami typu Bandai

Roblox. Gra Roblox. Graliście kiedyś w Roblox? Ja nie.

Po przeczytaniu [press release na ten temat] mam trochę mieszane uczucia. Znaczy się, mam mieszane uczucia do wszystkiego, kto wie jakie mam opinie.

Oczywiście, jakikolwiek pet simulator jest idealnym pomysłem dla brandu, i rozumiem czemu jest robione w Roblox (wszystko jest robione w Roblox, istnisje Doom na Roblox prawda?) ale może jest mi po prostu trochę przykro że nie dostajemy prawdziwej oddzielnej gry. Może trochę zazdroszczę. Rzecz jasna, pewnie proszenie o oddzielną grę byłoby jak ta przeklęta małpia łapa i dostalibyśmy, nie wiem, battle passy i mikrotransakcje. 

W KAŻDYM RAZIE. Pewnie jak gra wyjdzie to będę zmuszona zagrać przez samą siebie. Modele mi się nie podobają, fujka. Wiem, że w Robloxie można zrobić masę fajnych rzeczy, jednak no.

Na oficjalnym koncie LPS na Instagramie opublikowano rolkę pokazującą nam trochę gry (tu wersja YouTube). Oczywiście, pokazany jest sklep ze zwierzątkami do odblokowania, których jest troszkę więcej niż ta piątka pokazana nam w ostatnich dniach. Zapewne nie będą to figurki ekskluzywne dla gry, ale też dostępne do kupienia. Rolka pokrywa się z leak'ami opublikowanymi dzień wcześniej, które, jak się okazuje, są po prostu zdjęciami z filmiku. Modele wyglądają jednak znacznie lepiej w ruchu niż na zdjęciach.

Jeju, no nie oszukujmy się, no zagram w tą grę na pewno.

Przed trailerem została zapostowana grafika z pięcioma z sześciu wcześniej widzianych figurek i linkiem do strony, który nie działał przez jakieś 3 następne godziny. Działał natomiast link basicfun.com/projectalpha (lol) który wygląda tak samo, jak finalna wersja strony.

Na stronie możemy sobie podpatrzeć te same informacje które były już dostępne w Press Release z dwóch poprzednich dni. JEDNAK jest też jeden nowy LPS którego nie widzieliśmy ani w ostatnich dniach ani w trailerze do gry.

Myślę, że to jedna z moich ulubionych figurek z tej serii :)

Jest też odliczanie do release gry na Roblox, ale brak żadnych więcej informacji na temat samych figurek.

Wydanie magazynu ToyBook na tegoroczny Toy Fair zawiera reklamę LPS! Na czwartej stronie. Dość szybko. Na zdjęciu obok "140 pets year one" widzimy trochę więcej nowych figurek, w tym takie wcześniej widziane jedynie w formie modeli w Robloxie (jaguar + ptak). Plus dostajemy przydatną informację że reboot jest długoterminowym przedsięwzięciem. Można pomyśleć, oczywiste, ale ja w sumie nie bylam taka pewna.

Wspomniany jest też marketing 360 (chyba standardowa praktyka dla LPS) - czy można się spodziewać kolejnej kreskówki? Dodatkowo napisane jest "Global relaunch" prosze prosze prosze Polska prosze

Inna kwestia: według tej reklamy gra (?) startuje 23 grudnia, jednak odliczanie na stronie prowadzi (o ile się nie mylę) do 3 grudnia. Jeśli figurki mają startować, według PR, w wiosnę 2024, to o co chodzi? To znaczy, zapewne po prostu stara wersja reklamy, niemniej jednak ciekawe troszeczkę.

Jeszcze inna kwestia: ciekawą decyzją jest posiadanie produktu tak blisko okresu świątecznego i decydowanie się na launch produktu później. Zdaje się, jakby granie niepotrzebnie bezpiecznie było definiującą częścią BF. Jeśli ktoś kolekcjonuje np. starsze MLP albo Care Bears i miał styczność z produktami BF, to czy może proszę dać znać czy to stały element? (zanim zrobię własny research w tej sprawie)

Pierwszym (jeśli się nie mylę? Jednym z pierwszych w każdym razie) źródłem tego, co jest na stoisku jest konto xcanadensis na Instagramie/Twitterze, gdzie osoba zapostowała zdjęcia pokazujące nową kozę i mrówkojada na stoisku (chyba też aksolotla na story?)

Mówiąc o aksolotlu!


Najbardziej comprehensive zdjęcie jakie posiadamy!

Przydatne informacje:

-Formaty Singles, Pet Pairs i Tubes powracają (według ulotki również domki jeśli mnie oczy nie zawodzą)

-Blind Bagi również powracają

-Aksolotle!

-Powraca kategoryzowanie LPS na sześć osobowości w sposób inny niż znaczki w oczach (Buuuuu!), jeśli dobrze mi się wydaje to przez wcześniej często widziane symbole na ciałach petszopów, jakieś karty dołączone do LPS?

-Podział przedziałów cenowych/zaawansowania na 4 poziomy (essentially działający tak samo jak wcześniejsza dystrybucja rzadkości w poprzednich generacjach), CZY MOŻE MI KTOŚ POWIEDZIEĆ O CO CHODZI W POZIOMIE CZWARTYM nic nie widzę. Potencjanie LPS z integracją do gry Roblox? Na to stawiam.

Oddałabym prawdziwe pieniądze żeby zobaczyć z bliska te różne wykresy... Na komputerze w sumie jest mi o wiele łatwiej, ale na telefonie praktycznie nic nie rozumiałam z tych zdjęć (a tylko do tego miałam dostęp w pierwszym dniu Toy Fair). "Low Risk High Reward" okej to czemu gracie tak bezpiecznie, haha. To znaczy, nie narzekam.

Niektóre z LPS mają obok siebie takie małe, żółte naklejki z kotkiem, które wydaje mi się, że niczym się nie różnią. O ile się nie mylę, wszystkie z tych LPS widzieliśmy w trailerze gry, więc może ta naklejka jest wskaźnikiem właśnie obecności w grze?

W Infectious Collectible Strategy pod kategorią Level możemy zobaczyć coś, co wygląda jak koty shorthair. Ponownie, staram się tu nie wypowiadać własnych opinii na tą chwilę, i tak czy inaczej, chyba muszę o tym pomysleć więcej. Co więcej, zastanawia mnie czy wcześniejsze 4 poziomy z wcześniejszej grafiki nie odnoszą się może do proporcji dystrybucji/trudności do zdobycia tylko raczej do popytu na konkretne poziomy? Ale to wątpliwe, bo w ICS Level chyba każdy przykład to shorthairy, więc to się trochę nie trzyma.

Ktoś zauważył, że Bling Bagi zdają się być ponumerowane, potencjalnie w celu uniknięcia powtórek? W erze internetu wydaje się to być zupełnie counterintuitive do całęgo modelu biznesowego Blind Bagów. Inna kwestia odnośnie BB, nie jest dla mnie jasne które figurki są z BB a które z Singles? Grafika na dalekiej lewej pokazuje niektóre LPS które widzimy też na sekcji Singles na górnej półce. 
Chyba, że jest to potencjalnie opcja budżetowa? Płacicie mniej bo nie macie gwarancji co dostaniecie, ale możecie dostać to samo (głupie). Ewentualnie może nie posiadają kart osobowości?


Istnieje też to zdjęcie które nie mówi absolutnie nic nowego, pochodzi z artykułu Hot Toys at Toy Fair 2023. Zasadniczo to nie artykuł tylko zdjęcie z podpisem. Mężczyzna na zdjęciu to CEO Basic Fun. Zero nowych informacji, po prostu wrzucam je tutaj żeby było. Może ktoś coś wypatrzy.

Widziałam też zdjęcie które zgubiłam i mam tylko w takiej formie, nie wiem skąd jest (chyba story rareslpscrecepe), ale pokazuje nie tylko różowego aksolotla ale też nową rybę w w tym kształcie. Mają podobne wzorki "osobowości", obydwa są wodnymi zwierzątkami. Myślałam, że to zestaw Pet Pairs, ale na zdjęciu stoiska aksolotl zapakowany jest z wolfcatem, więc ciekawi mnie, co stało się z rybą.


W trakcie pisania tej notki napotkałam takie doniesienie. Ponownie to jest w miarę uporządkowana notka z informacjami, swoje opinie i spekulacje zachowam może lepiej na później.
Ciekawe, ale na zdjęciu stoiska naliczyłam około 40 różnych figurek (pospiesznie, więc może nie mam racji) więc bardzo mnie ciekawi, jakie figurki były pokazane, ale których nikt nie sfotografował.

***

I na tą chwilę to chyba wszystko?
Dobrze jest móc być w jakiś sposób podekscytowanym na takie sprawy które w sumie, z racji LPS bycia w limbo od lat, były zarezerwowane tylko dla innych hobby zabawkarskich.

Jak w czymś się pomyliłam, czymkolwiek, to mnie poprawcie pls. I też jak chcecie to się podzielcie opiniami na temat nowych petszopów, albo i poczekajcie do kolejnej notki która będzie skupiona na subiektywnych odczuciach. Jak wolicie.

Też wybaczcie jeśli nie jest to tak wyczerpujące jak mogłoby być, zwykle jak piszę notki to w jednym posiedzeniu albo inaczej ich nigdy nie kończę, a akurat troszkę mnie goni czas.

Ja znikam do pisania tej rzeczonej następnej notki, i zastanawiania się, czy temat prototypów BF podłączyć pod tą, czy może zrobić oddzielną. Tajemnica...

Do następnego! *macha*

czwartek, 6 kwietnia 2023

#88

Hej :]]

Znowu trochę dłuższa przerwa bo znowu nie miałam bardzo siły czy czasu podnieść kamery, mimo tego że ta notka była w 70% skończona już na początku marca. 

Co mogę powiedzieć, everybody knows how it goes :3 

W chwili, jak piszę intro pada ŚNIEG w KWIETNIU. Mam tylko tak wiele "kwiecień plecień co przeplata" w sobie. Nienawidzę tej pogody.

Nie pamiętam, czy zwykle daję tu jakieś updates? Jeśli tak, to przepraszam, mam średnio cokolwiek w głowie, i nie mam pamięci dalszej niż dwa dni. Jestem jak złota rybka. 

To w sumie ciekawe, że zwykle kończę te notki na moich słabszych zdrowotnie dniach. LPS są dla mnie trochę takim comfort zainteresowaniem, najwyraźniej. Przynajmniej nie sprawiają że jestem tak podekscytowana, że boli mnie głowa i chce mi się wymiotować jak moje inne fav zainteresowania. Przynajmniej nie każdego dnia.

Mamy urodziny godziny w tytule dzisiejszej notki.

Czas na komentarze ;3

***

Dzięki za odpowiedź do tag'u ^^ Super, że się odezwałaś ❤️‍🔥 Jeśli chodzi o wyzwanie od MiniCreaturesWorld to niestety w tym roku go nie ma :(~Diario

Naprawdę przyjemnie się go robiło! Właśnie, rzecz o której zapomniałam wtedy wspomnieć, to że zasadniczo czasem faktycznie się bawiłam LPS jak byłam mała, konkretnie zwierzętami morskimi. Po prostu wrzucałam je do wanny. Przypomniało mi się to kiedy czyściłam figurki do tej notki i zobaczyłam... Rdzę...

cieszę się, że ze zdrowiem już lepiej! 7 osób w jednym pokoju? xd Spoko, spoko... ostatecznie możemy podpiąć to pod teorię, że te petshopy żyły po prostu w komunach xd
Wyzwania jak na razie nie ma z tego co się orientuję, ale może się jeszcze pojawić (chociaż jest marzec lol)

Czekam z niecierpliwością na kolejne notki!~Gabrusia

Haha, nie będę kłamać, trochę tak to wyglądało. W sumie, byłoby bardzo ciekawym zrobić storyline o komunie i sekcie w swoim mieście LPS. Kusi...

No cóż, może będę musiała sama sobie ustawić jakieś cele. Chociaż jest już kwiecień.

Interesujący post! Również żałuje swojego staregi "customa" (którego od dawna raz na ruski rok próbuję bez skutku restorować). Strasznie podoba mi się ostatnie zdjęcie, jest przeurocze!~Noxiylia

AAAAAAAAA zapomniałam że miałam dodać do tej notki zdjęcie tego przebrzydłego customa. No cóż. I tak trochę nie wiem gdzie jest. Ja mojego już nawet nie próbuję ratować. Boję się patrzeć na to, co stworzyłam. I bardzo dziękuję za miłe słowa :]

***

 Więc, wszyscy wiemy, że niektóre kształty LPS są bardziej popularne od innych.

Nawet nie mówię tutaj tylko o POP i non-POP. Jakiś czas temu (w tej chwili już... dwa lata temu?) uznałam, że powinnam bardziej skupiać się na mniej pożądanych figurkach w ramach jakiegoś wiecie, urozmaicenia kolekcji.

Jednak popularne figurki nie kończą się tylko na Big 5, a ja sama czasem łapię się na tym, że szukając nowych figurek np. na OLX w pierwszej kolejności szukam "lps pies" lub "lps kot". Zasadniczo większość figurek które nie przedstawiają popularnych zwierząt domowych jest odstawiana troszkę na bok przez przeciętnego kolekcjonera, i zresztą nic dziwnego.

Ale ostatnio dostałam trochę więcej appreciation dla niektórych kształtów- może nie na tyle, żeby określić je jako manię, ale na tyle, żeby chcieć powiedzieć o nich zdanie czy dwa.

Więc dziś tak trochę bardziej ogólna notka na temat moich ulubionych kształtów LPS które uznaję za underrated :3

***

Iguany!


Nie będę kłamać, iguany są połową powodu dla którego zaczęłam tą notkę.
Jakiś czas temu absolutnie zakochałam się w tym kształcie. Może to dlatego, że generalnie dosyć lubię gady w prawdziwym życiu. Nie na tyle, żeby jakieś posiadać albo znać się na czymś innym poza mutacjami pytonów, ale na tyle żeby pójść na wystawę raz czy dwa.

Iguany w tej chwili są jednymi z najtańszych kształtów LPS, pomijając na przykład jakieś owady. Rozumiem, że dla wielu osób gady są troszkę freaky (nie rozumiem), ale spójrzcie na nie...

Są troszkę mniejsze i niższe niż większość petszopów, ale już dawno zaakceptowałam że LPS nie są wcale jako całość równe rozmiarami.
Coś w tym jak zrobione są łapki w tym modelu mnie bardzo ujmuje! Również ta jakby... No gdyby to była ryba to nazwałabym tą płetwą, ale w każdym razie ten obiekt na plecach, który jest uproszczeniem "kolców" posiadanych przez prawdziwe iguany. 

Jednak chyba to, co mnie najbardziej przekonuje, to częsty element designu który posiadają, czyli rumieńce. Niestety, moja druga iguana miała je bardzo słabo zaakcentowane, więc bardzo długo nie wiedziałam że LPS mogą takie posiadać xD Ale jak już się dowiedziałam to po prostu się zakochałam. Nie jest to obecne u każdej iguany, tylko w jednym schemacie designowym, ale kocham tą cechę wystarczająco, żeby kolorowało to moją ocenę całego kształtu. Z tym że nie są zbyt consistent jak mówiłam, więc to trochę ruletka czy twoja figurka będzie faktycznie zarumieniona czy nie.

Jedyne na co mogę narzekać, to że od #1166 jakość ich designów troszkę... Spadła. Co prawda kłamałabym, żeby wcześniejsze iguany były dość różnorodne, ale miały swój urok. Może to kwestia tego, że lubię w miarę naturalne kolory, oraz tego, że wcześniejszy szerszy schemat designowy używany dla iguan doskonale wykorzystywał mocne strony tego kształtu. Natomiast po #1166 zaczęły one wyglądać trochę zbytnio jak zabawki.

Moje wymarzone iguany to wszystkie z rumieńcami (szczególnie #499), oraz #727#906, i Monopoly.

***

Koniki morskie!


Okej, teraz serio nie wiem czy nie mówię tylko przez sentyment.

Jeśli dobrze pamiętam, to konik morski #615 był jednym z moich pierwszych pięciu petszopów. Ogólnie jak byłam mała to moim głównym zainteresowaniem (też jednym z pierwszych pięciu) były zwierzęta oceaniczne, więc bardziej skupiałam się na takich zwierzątkach niż przykładowo na psach. A jednymi z moich ulubionych były właśnie koniki morskie, głównie przez ich śmieszną biologię :]

I kiedy dostałam #615 to tak mnie urzekła. To chyba kwestia tego błękitu w jej oczach, ale pamiętam że przez bardzo długi czas uznawałam ją za najpiękniejszą figurkę jaką posiadałam. Do dziś trochę trudno patrzeć na nią w inny sposób. To trochę głupie mówić tak o plastikowych, kapitalistycznych figurkach, ale jednak LPS potrafią posiadać w sobie pewnego rodzaju piękno... I dla mnie jakby materialnym dowodem na to jest właśnie #615. Ucieleśnieniem.

Myślę też, że jest to dość detailed kształt, przez co jest tutaj właśnie dużo potencjału na ładne designy, szczególnie, że wiele z nich ma takie jakby perłowe przebłyski które dobrze to podkreślają. Kolory, które są do nich używane, wydają się bardzo przywoływać na myśl rafy koralowe. Ogólnie uważam, że LPS koniki morskie bardzo dobrze sprawdzają się w reprezentowaniu prawdziwych zwierząt na których są wzorowane.

Albo po prostu lubię zwierzątka morskie i mam sentyment.

Tak czy inaczej, chciałabym zdobyć #142 i #660. Szczególnie pierwszy daje takie dreamcore, nostalgia, syrenki i tym podobne.

***

Ważki!


Nie wiem czy mam wiele do powiedzenia na temat prawdziwych ważek. Nie jestem jakimś dużym fanem owadów, ale też nie mam do nich żadnego konkretnego problemu. 

Mam ich mało- jak zaczynałam pisać tą notkę miałam tylko jedną. I tą jedną dostałam aż w 2008, i ogólnie przyjmuję że jest to druga figurka którą kiedykolwiek dostałam.

Wydaje mi się, że wylądowały na tej liście po części dlatego, że, bądźmy szczerzy, wszystkie owady LPS są strasznie underrated. Pewnie mogłabym wypełnić tą listę jedynie owadami i nadal byłaby ona zgodna z prawdą, może bardziej niż jest w obecnej formie. Po drugie, myślę, że ich skrzydła mają spory potencjał do kolorowania- potencjał który jest w większości niewykorzystany przez Hasbro (klasycznie).
No ale jednak próbowali coś z tym zrobić, jakieś brokatowe skrzydła, jakieś półprzezroczyste, jakieś półprzezroczyste z brokatem... Na pewno jest to bardziej robota do customów, jakieś bardziej realistyczne markings. Może powinnam kiedyś to zrobić, ważki na szczęście są dość tanim kształtem. Tańsze niż podróbki!

Fajnie byłoby mieć #598 i #709.
Pomimo tego, że znalazły się tutaj, na underrated liście, mam wrażenie że jest dość mało faktycznie naprawdę ładnych ważek, i jest to kwestia jedynie tego, że Hasbro nie postarało się tutaj z projektami, pod względem kolorystycznym zwłaszcza. Bardziej nawet niż inne moldy na liście są do siebie wzajemnie bardzo podobne. 
A szkoda bo, mimo tego, jest to jednak bardzo wdzięczny kształt, i dlatego chciałam trochę o nich wspomnieć.

***

Foki!


Kiedy czyściłam tą figurkę do zdjęć zupełnie zmienił się jej kolor. Kurz robi straszne rzeczy z plastikiem.

Widzieliście kiedyś fokę w prawdziwym życiu?
Są słodkie. Są bardzo słodkie.


Spójrzcie jakie są śmieszne.

Znowu wychodzi tutaj mój bias do morskich zwierzątek obawiam się. 

Ale foki LPS są również bardzo wdzięczne. Jak w głowie myślę o fokach to niestety w pierwszej kolejności wizualizuję sobie te petszopowe. Po prostu myślę że ten kształt, podobnie jak wcześniej wspomniane koniki morskie, spełnia swoją rolę jaką jest reprezentowanie prawdziwego zwierzątka, ale kreskówkowo i słodko. Po prostu tak dla mnie wygląda kreskówkowa foka.
Ogólnie mogłabym pisać dość długo o tym, czemu petszopy as a whole, jako produkt, są bardzo dobrze zaprojektowane. Ale oczywiście niektóre kształty sprawdzają się w tym lepiej niż inne.

Poza tym, są urocze. A nie jako chyba taki był cel LPS, prawda? Gdybym chciała accurate figurki, kupowałabym te dla koniar których nazwy nie potrafię wymówić i zaczyna się na "sz'.

Jedyny dla mnie problem z fokami LPS polega na tym, że po prostu nie są bardzo różnorodne. Do pewnego stopnia te wcześniejsze jest mi trudno nawet od siebie rozróżnić. Oczywiście, każdy kształt petszopów ma jakiś tam wzór designowy który jest powtarzany częściej niż inne, różniący się jedynie kolorami. Wydaje mi się tylko, że tutaj nawet nie ma wiele różnic kolorystycznych. Ogólnie zbytnie poleganie na tych konkretnych wypracowanych wzorach zdaje się być dla mnie problemem typowym zwłaszcza dla bardziej pomijanych, underrated kształtów.

Zaczynam zauważać że jest kilka mold na tej liście, które dostałam bardzo wcześnie w kolekcjonerskiej przygodzie. Pierwszą fokę też pamiętam, przez bardzo, bardzo długi czas była to moja jedyna. Długo zamierzałam to zmienić, bo zakochałam się zwłaszcza w #555. Naprawdę, jest ona dość sporym priorytetem na mojej wishliście.

***

Te konkretne pudle!


Okej, okej, wiem, napisałam że LPS psy i koty są najbardziej pożądane, a tutaj mają być tylko underrated kształty. Co tu niby robi pudel (podobno, według ToySisters jest to pudel)? Ale akurat wydaje mi się, poprawcie mnie jeśli nie mam racji, że na ten konkretny kształt większość osób się nie rzuca.

Inna kwestia, że jest ich tylko pięć. Nie ma się na co rzucać.

Ogólnie to przez dłuższy czas również nie wiedziałam że ten mold w ogóle istnieje. Wiem, shame on me, powinnam znać każdego petszopa, ale już to nadrobiłam. Ale serio mam wrażenie, że rzadko pojawia się na blogach. W każdym razie, jak już się dowiedziałam to dowiedziałam się też że uważam je za absolutnie śliczne!
Spoilerując, albo nie spoilerując, w zależności od tego, kiedy wrzucam ten post, jedną z następnych notek shoppingowych, w końcu udało się zchwytać jednego z nich w moje łapki. Nie jest to co prawda którychś z mojej bardziej okrojonej, wyższopriorytetowej wishlisty, ale przyjmowałam, że po prostu chciałam którąś figurkę tego kształtu. 

Są dwa sub-moldy tego kształtu, i ja posiadam tego siedzącego, jak widać na zdjęciu. Jest to chyba jeden z najbardziej fluffy i najbardziej, jeśli mogę tak powiedzieć, "wyrzeźbionych" kształtów LPS jakie mam w kolekcji. Naprawdę, detal w moldzie tutaj aż zadziwia i są bardzo przyjemne w dotyku :) Chociaż może głowa wydaje się lekko spłaszczona.

W kwestii designów, to może ta piątka pudli nie jest jakaś najbardziej fascynująca, ale wpadają w tą kategorię naturalnych petszopów która od prawie zawsze mnie urzeka. Są niestety tylko dwa zestawy, więc też są tylko dwa dominujące kolory- brązowy i biały.

Ciekawe, czemu Hasbro przestało je produkować... Zgadywałabym, że właśnie chodzi tu o detale, ale prawda jest taka, że w skali fabrycznej to chyba nie robi nikomu różnicy. A szkoda.
Byłabym bardzo ciekawa, jak wyglądałyby te pieski np. w konwencji ery LPS ze znaczkami w oczach, w takich bardziej bajkowych kolorach.

Te figurki co prawda widnieją na wishliście, ale w ramach utrzymania konwencji warto wspomnieć, że chciałabym mieć #203 i #204. Kocham zbierać zestawy.

***

Szopy!


Nie wiem, czy było to widoczne w pewnym ostatnim czasie, że coraz częściej patrzę na szopy? Chyba wspominałam kiedyś o tym w którejś notce.

Nie widziałam nigdy szopa w prawdziwym życiu. A szkoda. Szopy są w Polsce stosunkowo nowe, są tu tylko od kilku dekad, co tłumaczy moje wrażenie że jest to bardziej amerykańska sprawa. Szkoda. Mają takie fajne ogony. I łapki. Może powinnam sobie sprawić pluszowego. Ale w tej chwili powinny mi wystarczyć petszopy.

W tej chwili posiadam 5? Chyba z 25? Z czego jeden jest w pudełku, więc nie do końca wiem czy się liczy, i nie wiem czy go kiedykolwiek otworzę. 

Jeśli dobrze pamiętam, to szopy mają z tej listy chyba najbardziej różnorodne designy. Są takie prawie wprost przetłumaczone z prawdziwego życia i są takie bardziej, nom, petszopowe. Oczywiście, są pewne tendencje w jakie wpadają designy tych LPS. Ale nie narzekam, bo jeden z najczęstszych schematów u szopów (obecność kwiecistych elementów) sprawił, że w ogóle zwróciłam na nie uwagę jakiś czas temu.
Z jakiegoś powodu mam wrażenie, że strasznie trudno znaleźć na polskim rynku te konkretne. Nie wiem czy to prawda, czy jestem po prostu ślepa, ale raczej to drugie, jak zwykle. Feel free wyprowadzić mnie z błędu w komentarzach... Za pomocą jakichś fajnych, tanich linków... Hihi...

Nie będę kłamać, jest mi troszkę trudno wybrać jakie LPS chciałabym zawrzeć w tej ostatniej sekcji. Wszystkie szopy mają swój urok, i pewnie kiedyś chciałabym zdobyć je wszystkie...

Jednak #543#583#597#450 i #445 są dla mnie priorytetami.

O matko, to i tak strasznie dużo...
Co mogę, powiedzieć, kocham szopy.
Petszopy.
Hahahaha.

***

Pewnie mogłabym napisać trochę o innych kształtach- to jest raczej okrojona lista- ale myślę, że to jest takie dobre przedstawienie LPS które jednocześnie lubię i uważam za godne uwagi, a jednocześnie tej uwagi nie dostają.
Przeglądanie list figurek, którym zwykle nie poświęcam tak dużo czasu dało mi też trochę większe zrozumienie myśli, które towarzyszyły projektantom Hasbro, co jest dość przydatne, bo chciałabym kiedyś zrobić notkę może o takich bardziej technicznych aspektach LPS. 

Mam nadzieję, że notka się spodobała, i że może kogoś skłoni do przygarnięcia jakiegoś petszopa o którym wcześniej nie myślał :3

A tym czasem, idę czyścić mój backlog na steamie. Year of the gamer.

Do zobaczenia w następnej notce :)

piątek, 3 marca 2023

#87


I lived, bitch.

Po niesamowitej spirali zdrowotnej, a raczej rollercoasterze, znajduję siłę w łapkach i czas, żeby coś tu nasmarować.

Ogólnie to jest ze mną lepiej (chyba?), leki działają (podobno) i no w sumie nie jestem w jakimś immediate danger czegokolwiek, po prostu nadal jest mi bardzo trudno znaleźć siłę na robienie cokolwiek jak już wrócę do domu. Nawet teraz trochę walczę żeby nie zasnąć o godzinie 15, ale czasem potrzeba mówienia o petszopach jest silniejsza niż jakiekolwiek sygnały biologiczne.

Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia w komentarzach pod ostatnią notką! Trochę to spóźnione, ale się spełniły, haha. Wysyłam ciepłe wishes dla Was wszystkich <3

Odpowiem na komentarze z ostatniej proper notki, i potem przejdziemy do tego, o co się dziś w sumie rozchodzi. Na komentarze z ... października... *faints*

***

Ale ten koń jest cudny! <3 Ejj, faktycznie. Wygląda tak masywnie i potężnie (xd), a taki maluszek, hah. Woow, persy my love xd Mam właśnie #891 i zupełnie inny peteczek! Byłaś w Zakopanym? Też tam byłam wiele razy (': ~Diario

No właśnie mam wrażenie, że powinna być jakaś większa. Jest też dość lekka, o czym nie wiem, czy wspominałam.
Nie będę kłamać, w tej chwili persy kojarzą mi się z Twoim blogiem, hihi. Brainwashing.
Tak! Również wielokrotnie, ale tym razem w sprawach naukowych :^] (wycieczka w ramach zajęć teatralnych) Jak sobie przypomnę to mam łzy w oczach.. Było tam tak pięknie w jesień! A zwykle jeżdzę w zimę, więc miła odmiana.

ten trzeci jest jak mój piesek~Anon

Musisz mieć pięknego pieska. Może nawet najsłodszego

Illinois dla większości kolekcjonerów jest chłopakiem i zdziwiło mnie, że dla Ciebie nie jest... Wcześniej nie zauważyłam, że LPS #2292 ma inny kształt głowy niż pozostałe konie. LPS #460, też uważam, że jest bardzo podobna do LPS #891, ale również uważam, że mimo to są jednak różne. Mnie dużo bardziej podoba się LPS #891.
Były przypadki, że kupiłam jakieś LPS, bo mi się wtedy spodobały, ale zobaczyłam, że w kolekcji mam podobne do nich , ale lepsze od nich lub później kupiłam lepsze.. I tamte, których już nie chciałam, oddałam. Albo kupiłam jakiegoś LPS, bo mi się spodobał, a potem zobaczyłam, że istnieje jego lepsza wersja i czekam, żeby sobie wymienić. Albo miałam do wyboru podobne LPS i kupiłam te, które bardziej mi się podobają. Co do tego maltańczyka (LPS #2286) można powiedzieć (a raczej napisać), że jest (w jakimś stopniu) unikatowy, ja rzadko go widuję w ofertach sprzedażowych. Ma ciekawy kształt, inny niż inne maltańczyki, ale... przez jego kolory jeszcze się na niego nie zdecydowałam... No i też przez to, że nie było na to zbytnio okazji...
Za zdradę można uznać kolekcjonowanie przez bardzo długi czas tylko generacji 2, a potem przerzucenie się na te nowsze generacje i całkowite zrezygnowanie z generacji 2. Zwłaszcza jeżeli ktoś kolekcjonowałby generację 2 od jej początku lub gdyby zaczął kolekcjonowanie od generacji 2.
~Torineko

W moim sercu właśnie Illinois jest tomboy trochę, więc zasadniczo widzę, skąd większość miałaby takie zdanie. Valid opinia, dla mnie po prostu #891 ma trochę mniej nasycone kolory i też nie odpowiada mi mniejszy znaczek w oku.

Nie no to ja nigdy nie oddaję, nigdy się nie wymieniam, chyba że powtórkami. Raz robiłam wymianę chyba tylko. Generalnie, to niby celuję w posiadanie wszystkich LPS kiedyś, ale jeśli mam możliwość kupić tylko jedną figurkę, to bardzo mocno się zastanawiam która z dwóch podobnych podoba mi się bardziej.
Naprawdę? Mi się kiedyś wydawalo że to jeden z bardziej łatwych do zdobycia brokatowych, ale obecnie sytuacja chyba faktycznie przedstawia się inaczej.

Nie wiem, czy ktokolwiek taki istnieje... Chyba wszyscy jednak uważają G2 za "tą lepszą" generację xD

Jak się zarabia w dolarach, to człowiek skacze z radości :3333 Tylko co z tego jak u nas wszystko robi się droższe? xD
Naprawdę urocze petki. Ten brązowy konik to chyba jedyny konik, który mi się podoba.
Ale ja jestem cebulą i łowcą okazji. xD
-mini creatures' world

Weź mi nic nie mów, nie da się wyżyć ostatnio ;_;
Ja akurat uważam konie LPS za dość wdzięczny kształt on the whole, mimo tego, że prawdziwych się boję xD
Chciałabym móc też tak powiedzieć, ale niestety bycie łowcą okazji wymaga pewnej cierpliwości której pokłady wyczerpałam już w gimnazjum. Naprawdę powinnam nad tym popracować.

***

Dzisiaj robię coś, co miałam już dawno zrobić xD 

Zasadniczo zaczęłam pisać tą notkę zanim cokolwiek super fatalnego zaczeło się ze mną dziać, więc musiałam ją potem usunąć i napisać na nowo. Ale nadal jest to trochę zfrankensteinowane.

Dzisiejsza notka to autorski TAG od Diario w którym mnie otagowała :3 Bardzo dziękuję za tagnięcie mnie, napiszę o tym też później ale od razu mówię że super pytania!

***

 1. Czujesz do LPS sentyment?

Trochę trudno byłoby nie czuć :") Z racji tego, że LPS to moje pierwsze intensywne zainteresowanie które utrzymuje się praktycznie bez przerwy odkąd miałam bodajże 4 lata. LPS w dużej mierze są dla mnie trochę cząsteczką tej atmosfery która była w powietrzu kiedy wracałam po 18 ze śmierdzących pastelami zajęć plastycznych z nowym zestawem w ręku. Chociaż pachną inaczej.

Ogólnie to mam bardzo wiele zainteresowań, i na wielu rzeczach się znam, ale LPS jest jedyną rzeczą która towarzyszyła mi przez praktycznie cały ten czas. Większość rzeczy została już dawno przeze mnie porzucona, i to trochę śmieszne, biorąc pod uwagę, że paradoksalnie nie ma wcale tak dużo kontentu na temat LPS, nie takiego który zwykle by mnie interesował przynajmniej. 

Preferuję jednak utrzymywać że nie są dla mnie jedynie nostalgia tripem, którym wiem że stały się dla niektórych w ostatnich latach. Jestem gatekeeperem, jestem zbudowana inaczej, i na pewno kochałabym LPS bez żadnej nostalgii. 

2. Kiedykolwiek spotkał*ś się z hejtem za zabawę lub samo kolekcjonowanie figurek? 

Nie wiem czy hejt to właściwe słowo, i w sumie to nie pamiętam niczego konkretnego, ale wydawałoby się nierealne żeby nie. Więc pewnie tak, tylko moja pamięć nie funkcjonuje i też nie było to coś co bardzo mnie obchodziło.

3. Każdy petshop w Twojej kolekcji ma imię? 

Każdy kto czytał chociaż jeden z moich shoppingów wie że nie xD Mam akurat niezwykłą trudność z nadawaniem imion.

4. Jaką zabawę petkami najlepiej wspominasz? 

Ten, tego. Problem jest taki że generalnie nigdy nie bawiłam się zabawkami w faktycznym tego słowa znaczeniu? LPS zawsze były dla mnie bardziej traktowane jak coś co kolekcjonuję, i na czego temat staram się zebrać jak największą wiedzę- zabawa wydaje mi się trochę nienaturalna.
Próbowałam jednak kilka razy to robić po obejrzeniu seriali LPS, już w późniejszej fazie zbierania LPS jak miałam ok, 10 lat, ponieważ miałam wrażenie że powinnam, i chciałam jakby "ucementować" wydarzenia które wpisywałam figurkom w ich historie. 

Najlepiej wspominam zakładanie mojego miasta LPS, w czasach kiedy było jeszcze monarchią, w wielkim forcie z poduszek, krzeseł oraz koszmarnie ciężkiej kołdry. Tak zasadniczo, to była jedyna rzecz którą kiedykolwiek zrobiłam.

Tak prezentowała się rodzina królewska. Oczywiście są to jedynie siostry ponieważ siedziało się wtedy równolegle w fandomie MLP i jedyna prawdziwa monarchia to starsza mądra siostra, młodsza insecure siostra, i najmłodsza z motywem kolorystycznym w odcieniach różu (chociaż Cadence nie jest o ile dobrze pamiętam częścią rodu królewskiego?). Ogólnie to do tej pory uznaję, że każdy pers którego kupię jest częścią rodziny królewskiej.

5. Czy kiedykolwiek organizował*ś ślub LPS? Jeśli tak, to ile razy i jakich? 

Akurat mi się zdarzyło! Raz, około piątej klasy podstawówki. 

Miał miejsce pomiędzy collim Jamesem i kotką shorthair Sweetie :) Całość została nagrana i, dzięki bogu, pozostaje w prywatnych archiwach zamiast latania sobie gdzieś po moim kanale.

6. Jaka była najdziwniejsza rzecz, w którą bawił*ś się petkami? 

Realnie chyba nie robiłam nic dziwnego? Z racji tego, że zabawa była dla mnie czymś wymuszonym, to i tak po prostu imitowałam to co robili inni, taka jakby instrukcja. Więc w sumie nie wychodziło to z serca, a szkoda, bo miałam potencjał na niesamowity edge. Tak więc, może to nie kwestia dziwne/niedziwne, ale bardziej, czuję okropny cringe jak tylko pomyślę o wcześniej wspomnianym nagranym ślubie petszopów który potem pokazałam mojej mamie.

Jakby, okej, normalne, ale mam łzy w oczach jak o tym pomyślę.

Wiecie, miłość. Commitment. Cringe.

To znaczy,  chyba kłopot jest taki jakiego słownictwa tam używałam Nie widać tego po blogu, ale mam tendencje do używania bardziej formalnego słownictwa niż jest to wymagane, a jak byłam mniejsza to było jeszcze gorzej. I pamiętam niektóre słowa jakich używałam i AAAA. Czemu taka byłam to tylko petszopy powinnam była mówić normalnie!!!

Mam też jakieś mgliste wspomnienie jakiejś zabawy petkami w zamku z piasku... Wiem, że była koszmarna, ale chyba zablokowałam to wspomnienie. Nie byłabym w stanie chyba ze sobą żyć, gdybym sobie przypomniała co robiłam. Mechanizm obronny.

7. Czy między twoimi figurkami są jacyś wrogowie? 

Owszem! Oczywiście, będąc zasadniczo wychowanym na "Dwie siostry, dwa światy" SuzanyGinger musiały to być dwie kocie siostry które miały podobne designy. Jedną z nich była wcześniej wspominana Sweetie, drugą, uh. Chciałabym pamiętać ale obawiam się że nie jestem w stanie. W każdym razie, są na zdjęciu wyżej :3 Sweety to ta różowa, chociaż myślę, że nie muszę tego mówić xd

Oczywiście miały ten motyw gdzie jedna jest girly-girl i popularna, z marzeniami o sławie i fotoreporterach, a druga kocha MUZYKE PUNKOWĄ i ma swój własny zespół, pełen innych social rejects. Żeby było im trochę trudniej, to wpakowałam je w mieszkania obok siebie, i Sweetie regularnie wbiegała siostrze na próby żeby nawrzeszczeć na nią że grają za głośno i słyszy je cały budynek, a w szczególności jej goście.

8. Jakiej rzeczy, którą zrobił*ś z figurką najbardziej żałujesz? 

Zabranie którychś z trochę bardziej wartościowych LPS na plażę. Do dzisiaj jamnik pocztówkowy ma piasek w uszach i nie mam jak tego wyciągnąć.

Zrobienie pierwszego "customa" za pomocą lakieru do paznokci, który mieliśmy wysłać Zuzannie Boruckiej w paczce. Wiecie, fanmail. Nie jestem z tego dumna, szczególnie że czuję, że lubienie Banshee w jakimkolwiek punkcie mojego życia nie pasuje mi do brand wcale. 

Jeden komentarz pod tym postem i pokażę Wam ten custom serio (o ile umiem go znaleźć).

I jeszcze jedna wymiana, o której myślę codziennie jak nie mogę zasnąć. Ciekawe, czy mogłabym to kiedykolwiek naprawić.

9. Petkami bawisz/bawił*ś się sam(a) czy z kimś? 

Jak powiedziałam wcześniej, zabawę zaczełam dopiero po obejrzeniu kilku seriali, czyli około 5 klasy podstawówki, więc naturalnie wtedy wszyscy ludzie z klasy byli zainteresowani bardziej poważnymi rzeczami (nie wspominając jeszcze o tym że wszyscy byli ode mnie starsi).

Z racji niezbyt obszernych odpowiedzi dodam tutaj ciekawostkę na temat mojego uniwersum LPS- jak powiedziałam zabawy były extension seriali które upubliczniałam na kanale. W ten sam sposób, w mojej głowie, to co działo się w moich serialach miało być kanoniczne dla całego uniwersum. To jest, wszystkie figurki używały swoich prawdziwych imion w serialach (Alexis jest Alexis w Akademii Lunae, na przykład), i wszystkie wydarzenia były normalnymi wydarzeniami w ich życiu, po prostu zostały też nagrane. 
Porzuciłam ten koncept jakoś między pierwszą niedokończoną serią a drugą.

10. Jaka najbardziej patologiczna rzecz wydarzyła się w życiu Twoich figurek?

Niestety mam ten kłopot, że LPS w mojej głowie muszą pozostać pure. Nie może sie dziać nic realnie złego, traumatyzującego, nic co wymagałoby zakładania któremuś z petków niebieskiej karty czy wysyłania do więzienia. Takie trochę idealizowanie, nie nawet na rzecz eskapizmu, po prostu to jakies 5 warstw chęci nie bycia jak inni kolekcjonerzy i zapętlania się do punktu mentalności 6 latka.

Najbliższą rzeczą do patologii jest patodeweloperka w moim mieście LPS. Jeden budynek mieszkalny, gdzie każde mieszkanie ma jeden pokój w którym mieszkało 7 figurek. To jest dopiero horror XXI wieku.

11. Czy kiedykolwiek wymyślając imię/charakter/historię petka inspirował*ś się jakąś prawdziwą osobą, np. idolem? 

Ojojoj, na pewno. Z tym że miałam bardzo mało zainteresowań prawdziwymi ludźmi. Zasadniczo to koncept idoli był dla mnie troszkę niepojęty do momentu gdzie już byłam w liceum. Myślę, że w większości jakiekolwiek inspiracje prawdziwymi ludźmi nie były w pełni świadome, w taki sam sposób jak wpisuje się cechy swoich najlepszych przyjaciół w opowiadania bez żadnego faktycznego zamiaru.

Jest jedna figurka, której nie posiadam, a o której marzę od dawna, i z racji tego, jak trudno byłoby ją potencjalnie dostać, zamierzałam ją nazwać po pewnym YouTuberze którego lubiłam w tamtym czasie. Wiecie, jako taki mój szczyt kolekcjonerstwa. 
Szkoda, że nie obchodzi mnie ten youtuber już w ogóle, a figurki jak nie było, tak nie ma, i pewnie trochę tak jeszcze pozostanie, patrząc na ceny.

Za to, jeśli trafi w moje łapki, to będzie nazywał się Sidney, i jest to związane z pytaniem, bo jest to na podstawie faktycznej osoby >:] Zresztą, to imię i tak o wiele bardziej pasuje. 

12. Fajny tag? Proszę docenić i być łaskawym, to mój pierwszy tag xD 

Bardzo!! Uważam, że to dość in-depth i kreatywne pytania, które dają dowiedzieć się więcej nie tylko o kolekcji, ale też o danej osobie. Bardzo lubię tego typu sprawy, a rzadko się je widuje w tagach! A to, że miałam z nim pewne trudności, to już tylko moja wina xD

***

Nie taguję niestety nikogo, bo nadal mam mózg przepalony i pewnie w czasie w którym zajęło mi zrobienie tego posta wszyscy w polskiej blogosferze już dawno zostali tagnięci. Ale jeśli nie pisał*ś tego taga, a czytasz ten post, to zachęcam do zrobienia :3

Zdjęcia dziś nie są najlepsze, bo nie mam siły wyciągać kamery i się z nią męczyć, lol. Tęsknie za tym telefonem którym mogłam robić zdjęcia i nawet się nie przyznawać, że coś jest nie tak...

Co następne?

Przybyło mi dość dużo LPS (relatywnie) więc logika nakazywałaby napisanie o nich notki, jednak wchodzi mi tu swojego rodzaju fatyga, i po prostu nie wiem czy będę miała siłę napisać to wszystko w jednym poście, czy będę zmuszona go podzielić np. na dwa.

W planach mam jeszcze jakieś bardziej konceptualne notki w stylu tamtej o wróżkach. Chyba 3 w tej chwili? Ale one też wymagają strasznie dużo roboty, więc nie pojawią się tak już teraz.

Na pewno muszę zrobić tag, na pewno mam pomysł na sesję zdjęciową a może dwie...

Szybkie pytanie, czy wie ktoś może, czy są na ten rok wyzwania kolekcjonerskie? Jeśli tak to byłabym super szczęśliwa żeby dołączyć :]

Generalnie powiedziałabym, żebyście się spodziewali contentu i że to renesans tego bloga, wiecie, w moim youtuberskim głosie, ale prawda jest taka że jeśli będę w stanie utrzymać mój cel nieominięcia ani jednego miesiąca od teraz w tym roku, to już będzie solidnie.

Tak więc, widzimy się w następnej notce! <3

I dopóki tak piszę, to następne notki będą się pojawiać. Będę zmuszona :3