Hej hej :)
Nie zdziwiłabym się, jeśli istniałoby jakieś założenie że następnej notki znowu nie wrzucę do następnego roku, ale słuchajcie, to nie tak- po prostu jak debil zostawiłam u kolegi kabel od aparatu i przez tydzień nie mogliśmy się złapać w celu załatwienia tej sprawy. A jak robię notkę bez zdjęć to czuję się insecure.
Jakiś dawny, dawny czas temu, zostało mi zasugerowane zrobienie tagu. Nawet zaczęłam pisać notkę i robić do niego zdjęcia, ale w tym roku chciałam go powtórzyć no i ups. Blog pod którym były pytania nie istnieje.
Poddałam się więc z tym pomysłem, ale jakoś przeglądając bloga Maślaczka for old times sake znalazłam tag zrobiony (jeśli dobrze rozumiem) przez właśnie samą Maślaczek :) Nie wiem czy jeszcze tu zaglądasz, ale uratowałaś mi tym życie.
Tag nazywa się Main Mania Tag, i jak sama nazwa wskazuje polega na pytaniach dotyczących naszego głównego ulubionego kształtu LPS!
Zamierzam zrobić poza tym tagiem inną notkę na temat manii. Taką bardziej ogólną, bo mam jednak też inne manie, nawet całkiem sporo.
Przed tagiem, tradycyjnie- komentarze.
***
Co ciekawe, mamy w tej edycji teleturnieju komentarzowego również komentarz z poprzedniej notki :]
AAAAA WRÓCIŁAŚ
Podziwiam za to, ile researchu zrobiłaś na ten temat. Sama długo nie lubiłam wróżek... nie, to chyba nie jest właściwe określenie. Nie uważałam ich nawet za LPS. Ostatecznie się do nich przekonałam, gdy któregoś dnia w 2020 przyszło mi do głowy kupić pierwszą znalezioną wróżkę i zobaczyć, co będzie (była to #3072, teraz mam jeszcze kilka innych). Mimo wszystko w mojej głowie one i reszta LPS chyba nigdy nie będą stanowiły spójnej całości i myślę, że może zrobienie z nich całkowicie odrębnej serii faktycznie mogłoby mieć więcej sensu...? Niby to Littlest PET Shop, ale sprawiają wrażenie, jakby to "pet" gdzieś po drodze się zgubiło. Przez lata nie wiedziałam nawet, że te z G2 miały przedstawiać istniejące gatunki (co do tych z G3 mam poważne wątpliwości). Do tej pory zresztą nie wiem, czym są niektóre z nich.
Zdjęcia twojej wróżki są super, takie slice of life <3 Sama wróżka też jest jedną z najładniejszych, choć ja nieironicznie lubię nawet pstrokate straszydła z G3 pokroju tej na samym końcu posta xD~loke
Ciebie też dobrze znowu widzieć <3
Myślę, że taki viewpoint jest bardzo częsty i imo na swój sposób poprawny? Z każdym kolejnym release wyglądały coraz mniej jak faktyczne zwierzątka (ale to w moim skromnym zdaniu możnaby powiedzieć o całym G3, haha). Chyba pisałam o tym w notce, ale większość osób nie miałaby raczej z wróżkami problemu gdyby nie label LPS. Chociaż też głupim ruchem byłoby wypuszczać wróżki jako nowy produkt.
I z tym nagłym przekonaniem się to miałam dokładnie tak samo. Po prostu nagłe urge kupić wróżkę i zobaczyć, jak będzie. Chociaż #3072 lekko mnie przeraża :[ ale tylko lekko.
Takie było założenie :) Jesteś chyba najsilniejszym entuzjastą wróżek na tym blogu.
A teraz z powrotem do poprzedzającej notki.
Jakie to corgi jest śliczne :o Zdarty pyszczek dodaje jej charakteru i niepowtarzalności. Wow, czy ja wreszcie zrozumiałam co znaczy IRL? In Real Life? Poza tym u Ciebie shoppingi mają jakiś fajny Vibe, nie to co u mnie xd Aaa, ja też uwielbiam inne tęczówki c: Gingerbread jest przecudowna, te oczki... Chcieć xd Pogryziona...? Ile ta biedna papuga musiała przejść w życiu...Nikki w genialny sposób łączy ze sobą petki realistyczne i... Wzorkowate? Historia jej imienia trochę przypomina historię mojego nicku, Diario to chyba po hiszpańsku dziennik. Łotopałankę bym miała, ale zniechęcił mnie do tego niepokolorowany nosek. U Twojej figurki jest różowy, może wariant, może u tamtej z oferty się zdarł. Albo jak zawsze mylę figurki, haa. Mi też ten wilk kojarzy się z blogami, przypadek? Nie sądzę xd
PS. Jak mnie to wkurza, że zawsze piszę w komentarzu zdanie na jakiś temat i przechodzę dalej xd~DiarioLPS
Zawsze to tak uzasadniam jak mam jakąś figurkę z ubytkami xD Chociaż jakiś rok temu uznałam, że będę kupować tylko w mint condition no ale, bądźmy szczerzy, to raczej niemożliwe. Nom, in real life. LPSGarden bawi i edukuje ;] I dziękuję za komplement w kwestii vibe'u, akurat kiedyś to było z tymi moimi shoppingami nienajlepiej xD
Tak właśnie, to co powiedziałaś o Nikki jako o połączeniu, zasadniczo o tym myślałam jak ją kupowałam. Jest dla mnie najlepszym zobrazowaniem mid G2 designów, a jest to przecież era w której zaczynałam. Więc nie powiem, nostalgicznie.
:0 Świetnie się dowiedzieć! Właśnie zastanawiało mnie czy to właśnie z jakiegoś okołodziennikowego słowa zaczerpnęłaś swój nick, ale moja znajomość hiszpańskiego jest literalnie zerowa, więc raczej nigdy nie wpadłabym na ten konkretny język.
Z tego co popatrzyłam w internecie, to raczej kwestia tamtej oferty- zdecydowana większość zdjęć, które widziałam, miała nos koloru różowego.
Bardzo ładne LPS.
Po co Ci aż dwa LPS #640 ?
Wilk #2141 kojarzy Ci się z LPSową blogosferą pewnie dlatego, że jedna z LPSBlogerek ma/miała go na banerze swojego LPSowego bloga.~Torineko
Dzięki!
W skrócie, jestem pacanem, więc jedną zgubiłam i nie mogłam jej znaleźć przez najdłuższy czas. Z racji tego że jest to moja jedna z ulubionych, poprosiłam o kolejną na święta.
Dwa dni później moja mama znalazła pierwszą za szafą.
Takim sposobem mam dwie.
To prawdopodobnie jest powód! Ale ogólnie mam wrażenie że kiedyś był często używanym w sesjach marzeniem.
Co?! Julisiak LPS to LPS Garden ?!
*zdziwiona emotikona*~Torineko
No to teraz widzę jak uważnie moi widzowie czytali moje opisy /żart xD
Ale tak, we własnej osobie :] Cześć, to znowu ja, JulisiakLPS. W dzisiejszym odcinku napiszemy bloga.
Wygląd bloga jest cudowny, Puzzle ze swoją kolorystyką idealnie wpisuje się w takie jesienne klimaty <3 No i gratuluję zostania zauważoną, znam to uczucie. :))
Akurat Candyswirl Dreams mają skrzydła nie z kartonu, tylko z bardzo cienkiego plastiku, cieńszego niż okładka zeszytu. Też mnie to zaskoczyło na początku. Mam dwie wróżki z tej serii, trzymam je w pudełku i ciągle boję się, że jakoś im się wygną te skrzydła.
Śliczne figurki, dopiero teraz zwróciłam uwagę na cieniowanie u tego misia. Lubię corgi za to, że są takie eleganckie, akurat u Charlie bardzo to widać. W tym roku nie miałam okazji wybrać się na Jarmark Dominikański i trochę żałuję, no ale trudno, to nie pierwszy i nie ostatni. Tamto stoisko musiało mieć naprawdę świetny asortyment, Gingerbread to unikat. Nigdy nie zauważyłam, że Nikki ma na sobie serduszko!~loke
Dziękuję <3 No, to gratuluję również. Oby to nie był tylko jeden raz dla nas obu c:
O, dziękuję za sprostowanie! Troszkę daje mi to poczucie ulgi, ale nieznaczne. Szkoda że to nie są po prostu regularne elementy, ale nadal lepiej niż karton. Karton mógłby np. zgnić.
Na szczęście Jarmark ma lepszą ofertę co roku, więc nie wydając pieniędzy w tym możesz je zachować na coś potencjalnie lepszego w przyszłym. I wiesz, z jakiegoś powodu nie sprawdziłam z jakiego zestawu pochodzi Gingerbread, co jest dla mnie zupełnie nie w charakterze, i jestem w szoku że polskie stoisko miało coś z Targetu. Ja to mam słabość do tych Target exclusives. Jakichkolwiek exclusives, zasadniczo.
***
1. Jaki kształt jest Twoją główną manią?
Lata temu powiedziałabym, że fretki, ale obecnie moja relacja z tymi zwierzątkami jest dość trudna przez pewną rzecz która zdarzyła się w moim życiu. Troszkę szkoda, bo od LPSów zasadniczo zaczęła się moja fretkowa obsesja. Od tego czasu zauważyłam, że coraz bardziej odchodzę od tego kształtu na rzecz innych- przede wszystkim na rzecz tabby catów!
2. Dlaczego akurat ten?
Szczerze? Zupełnie się nad tym nie zastanawiałam. Pewnie gdybym miała robić tą notkę na temat fretek, byłoby łatwiej wymyślić jakąś ckliwą i personalnie istotną odpowiedź. Ale no, tabby.
Zapewne dlatego, że kocham koty. Bardzo prosta odpowiedź, ale koty to moje ulubione zwierzątka, do tego stopnia, że odczuwam dość duży niepokój kiedy jestem zostawiona dłuższy czas bez towarzystwa kotka. Bardzo je lubię :)
Oczywiście, jest dużo innych kształtów kotków, ale tabby pasują mi najbardziej. To znaczy lubię je wszystkie, ale shorthairy są zbyt proste i zbyt mało? Kocie? Wyglądają jak rysunki kotów bardziej niż koty. Persy są słodkie, ale nigdy nie posiadałam kotka długowłosego- jestem zdecydowanie entuzjastą kotków z krótszą sierścią, więc nie mam jakiegoś personalnego powodu żeby się czuć z nimi związana.
Tabby cat w angielskim odnosi się do kota burego pręgowanego, i przez wiele osób które nie wiedzą lepiej (szczególnie w USA) są uznawane za oddzielną rasę, chociaż zasadniczo jest to po prostu najbardziej typowe umaszczenie kota domowego, aka dachowca.
Każdy mój kot był dachowcem, i chyba tak zostanie w przyszłości. Jest to bardzo różnorodna grupa. Dodatkowo, dosłowne rozumienie tabby cat jako kota pręgowanego- pierwszy kotek którego osobiście wybrałam to kot z ghost markings, więc właśnie z pręgami. Możliwe, że to trochę spoiler, ale właśnie dlatego też najbardziej przemawiają do mnie tabby caty pręgowane- na szczęście jest ich dosyć sporo.
Tabby są też po prostu słodkie. Wcześniej porównałam shorthairy do rysunku kota, ale tabby też są dosyć kreskówkowe. Z tym że tabby mają po prostu kreskówkowe wyolbrzymienie cech obecnych u kotków.
Nie no, fajne są.
3. Ile posiadasz figurek tego kształtu?
Obecnie posiadam ich siedem!
Są to: #53, #323, #576, #740, #896, #905 i #NO (Monopoly).
Czyli 7 na 47, jeśli dobrze liczę.
Wybrałam sobie bardzo dużą grupę do zebrania :")
Tylko dwie z nich posiadałam przed powrotem do kolekcjonerstwa, który zaliczyłam troszkę przed startem tego bloga. Cała reszta została kupiona w czasie *~poważnego kolekcjonowania~*.
4. Która jest Twoją ulubioną z tych, które posiadasz?
Raczej nikogo nie zdziwi, jeśli powiem, że jest to Puzzle, czyli właśnie kotka z Monopoly.
W moim sercu jest tak samo dużą częścią JulisiakLPS co Candy. Co prawda, nie pojawiała się zbytnio na kanale, ale tutaj wydaje mi się widywaliście ją dość często. Jest na banerze bloga, i czasem zastanawiam się, czy nie jest bliżej maskotki niż Candy. Ale to tylko czasem.
Nazwałam ją Puzzle dlatego że jestem DEBILEM i myślałam że jest z PUZZLI a jest z MONOPOLY. W momencie kiedy się dowiedziałam, byłam już zbyt przyzwyczajona do imienia które postanowiłam. Może, gdybym wiedziała lepiej, nazywałaby się Monopoly.
Puzzle miała w swoim plastikowym życiu dość sporo przeżyć, np. to jak usiłowałam zrobić sesję z płytami i wpadła za szafki mojej mamy. Siedziała tam jakieś trzy miesiące zanim udało mi się przekonać moją mamę do odsunięcia szafki, co okazało się raczej dużym przedsięwzięciem.
Kiedy ją kupowałam, naprawdę nie oczekiwałam, że stanie się jedną z moich najbardziej ulubionych figurek. Jest dla mnie najpiękniejszym ze wszystkich tabby. Jednocześnie jestem przeszczęśliwa, że ta figurka może być częścią mojej kolekcji, jednocześnie mam troszkę taką pustkę przez to, że nie mogę patrzeć na nią na Nicole i marzyć o trzymaniu jej w moich łapkach.
Polecam tą figurkę każdemu <3
5. O której figurce tego kształtu najbardziej marzysz?
Oczywiście (albo nieoczywiście?) celuję w posiadanie wszystkich figurek tego kształtu, może z wyjątkiem jednej albo dwóch. Raczej wszystkich. Jak wspominałam wcześniej, mam słabość do pręgowanych kotków, więc one w szczególności są dla mnie priorytetem.
Z takich marzeń, to mam dwie które są dla mnie najważniejsze i które chciałabym zdobyć: #563 oraz #747.
Obydwie pochodzą z zestawów ekskluzywnych dla sieci sklepów Target. Ostatnio mam tendencje do tego, że kiedy oglądam LPS i sprawdzam, z jakiego zestawu pochodzą, okazuje się że są z jakiegoś eksluzywnego zestawu niedostępnego w Polsce. Trochę słabo dla mnie.
Chociaż w przypadku #563 nie jestem pewna, czy nie była dostępna w Polsce, ale też nie mam jak sprawdzić.
Nie bez przypadku pewnie też obydwie z nich są dość podobne do Puzzle :")
***
Taguję...DiarioLPS z Księżycowej Przygody z LPS :) Z racji tego, że prowadzisz jednego z najnowszych i najbardziej aktywnych blogów jakie ostatnio widziałam :D
Liczę że to nie problem, jeśli już go zrobiłaś to sorki xd
Ale ogólnie to zachęcam wszystkich do zrobienia. Tag super zabawa :)
***
Nie będę kłamać, dość przyjemnie robiło mi się ten tag :D Trochę też zastanawiam się nad zrobieniem jakiegoś własnego taga, chociaż nie do końca wiem na czym miałby polegać.
Ale mogę się zastanowić, w końcu nie spieszy mi się jakoś zbytnio.
Przepraszam, jeśli zdjęcia są jakkolwiek subpar- jestem dziś niesamowicie wycieńczona, ale mam potrzebę cokolwiek osiągnąć, więc zdjęcia it is. Nie lubię obróbki zdjęć więc, o ile mogę to uzasadnić, to wolałabym jej nie robić.
Mam nadzieję że czytało się jakkolwiek przyjemnie :) Dziękuję za uwagę *schodzi ze sceny*
Do następnego!





Faktycznie, Lapis ma jednak bardzo cienko plastikowe skrzydła. Fajnie wiedzieć, hah.Też jestem totalną kociarą i ledwo wytrzymałam tydzień bez mojego Puszka będąc na wakacjach. On również jest krótkowłosym dachowcem, możliwe, że na długowłose mam alergię. Dachówce są najkochańsze <33 Ojj, tabby caty to nic, persów wszystkich rodzajów jest 57. Jasne, że zrobię tag, dziękuję za nominację :D miło się zrobiło, kiedy wspomniałaś o tym, że mój blog jest najaktywniejszy <33
OdpowiedzUsuńOczywiście czekam na Twój tag, z chęcią go wykonam (?) (:
Ciekawe...
OdpowiedzUsuńBardzo ładne zdjęcia ^^
Mnie też bardzo podoba się Puzzle (vel Monopoly) oraz ten kawowy tabby cat.
Swoją drogą, skąd sprzedawcy z Jarmarku biorą te LPS...?
Możesz wymyślić swój tag jeżeli chcesz, jestem ciekawa o czym by był ^^
OdpowiedzUsuńNie dziwię się, że maniujesz tabby caty, to chyba najładniejszy koci kształt ze wszystkich jakie Hasbro kiedykolwiek wyprodukowało and you can't change my mind
OdpowiedzUsuńW ogóle widzę, że na wielu blogach aktualnie przewija się temat manii, chyba też muszę zaktualizować swoją listę jak już znowu wróciłam, bo ostatnio pisałam o maniach w 2020 xd