poniedziałek, 2 października 2023

#89 Obowiązkowa notka na temat nowości z Basic Fun

 Siema, hej, cześć.

Mam jakieś trzy inne w połowie zrobione notki w nieopublikowanych, jednak czuję się zobowiązana zrobić jakieś coverage tego co się dzieje. Wiecie, Basic Fun, NY Toy Fair, te sprawy.

Pomyślałam, że tym razem zrobię może jakąś bardziej merytoryczną notkę z informacjami a dopiero później się jakoś rozpiszę bez sensu na dniach. Oczywiście coś i tak tutaj wtrącę, to silniejsze ode mnie. Ale no, postaram się.

Pisałam tą notkę częściowo kiedy kolejne wiadomości dopiero się pojawiały, więc pewnie będzie jeszcze trudniejsza do zrozumienia niż zwykle, o ile to możliwe.

Na komentarze z poprzedniej notki odpowiem w następnej, z racji tego, że trochę chcę rush tą notkę najbardziej jak potrafię. Wybaczcie :(

No, to pora na faktyczne nowe informacje.

Więc, jest Toy Fair (zasadniczo to kończy się dziś), pierwszy od czasu pandemii. Basic Fun ma stoisko numer 2235, brak jakichkolwiek zaplanowanych atrakcji z LPS poza stałym stanowiskiem do robienia zdjęć. Według planu Toy Fair nie były też planowane żadne prezentacje.

ISTOTNE INFORMACJE:

-Wiosna 2024 (nie było coś wcześniej mówione o styczniu?)

-Na tą chwilę 140 nowych LPS

-Nowy mold! Może dwa?

-Dystrybucja w ponad 20 krajach (listy na tą chwilę brak) na całym świecie

-Gra Roblox

-Dystrybucja z partnerami typu Bandai

Roblox. Gra Roblox. Graliście kiedyś w Roblox? Ja nie.

Po przeczytaniu [press release na ten temat] mam trochę mieszane uczucia. Znaczy się, mam mieszane uczucia do wszystkiego, kto wie jakie mam opinie.

Oczywiście, jakikolwiek pet simulator jest idealnym pomysłem dla brandu, i rozumiem czemu jest robione w Roblox (wszystko jest robione w Roblox, istnisje Doom na Roblox prawda?) ale może jest mi po prostu trochę przykro że nie dostajemy prawdziwej oddzielnej gry. Może trochę zazdroszczę. Rzecz jasna, pewnie proszenie o oddzielną grę byłoby jak ta przeklęta małpia łapa i dostalibyśmy, nie wiem, battle passy i mikrotransakcje. 

W KAŻDYM RAZIE. Pewnie jak gra wyjdzie to będę zmuszona zagrać przez samą siebie. Modele mi się nie podobają, fujka. Wiem, że w Robloxie można zrobić masę fajnych rzeczy, jednak no.

Na oficjalnym koncie LPS na Instagramie opublikowano rolkę pokazującą nam trochę gry (tu wersja YouTube). Oczywiście, pokazany jest sklep ze zwierzątkami do odblokowania, których jest troszkę więcej niż ta piątka pokazana nam w ostatnich dniach. Zapewne nie będą to figurki ekskluzywne dla gry, ale też dostępne do kupienia. Rolka pokrywa się z leak'ami opublikowanymi dzień wcześniej, które, jak się okazuje, są po prostu zdjęciami z filmiku. Modele wyglądają jednak znacznie lepiej w ruchu niż na zdjęciach.

Jeju, no nie oszukujmy się, no zagram w tą grę na pewno.

Przed trailerem została zapostowana grafika z pięcioma z sześciu wcześniej widzianych figurek i linkiem do strony, który nie działał przez jakieś 3 następne godziny. Działał natomiast link basicfun.com/projectalpha (lol) który wygląda tak samo, jak finalna wersja strony.

Na stronie możemy sobie podpatrzeć te same informacje które były już dostępne w Press Release z dwóch poprzednich dni. JEDNAK jest też jeden nowy LPS którego nie widzieliśmy ani w ostatnich dniach ani w trailerze do gry.

Myślę, że to jedna z moich ulubionych figurek z tej serii :)

Jest też odliczanie do release gry na Roblox, ale brak żadnych więcej informacji na temat samych figurek.

Wydanie magazynu ToyBook na tegoroczny Toy Fair zawiera reklamę LPS! Na czwartej stronie. Dość szybko. Na zdjęciu obok "140 pets year one" widzimy trochę więcej nowych figurek, w tym takie wcześniej widziane jedynie w formie modeli w Robloxie (jaguar + ptak). Plus dostajemy przydatną informację że reboot jest długoterminowym przedsięwzięciem. Można pomyśleć, oczywiste, ale ja w sumie nie bylam taka pewna.

Wspomniany jest też marketing 360 (chyba standardowa praktyka dla LPS) - czy można się spodziewać kolejnej kreskówki? Dodatkowo napisane jest "Global relaunch" prosze prosze prosze Polska prosze

Inna kwestia: według tej reklamy gra (?) startuje 23 grudnia, jednak odliczanie na stronie prowadzi (o ile się nie mylę) do 3 grudnia. Jeśli figurki mają startować, według PR, w wiosnę 2024, to o co chodzi? To znaczy, zapewne po prostu stara wersja reklamy, niemniej jednak ciekawe troszeczkę.

Jeszcze inna kwestia: ciekawą decyzją jest posiadanie produktu tak blisko okresu świątecznego i decydowanie się na launch produktu później. Zdaje się, jakby granie niepotrzebnie bezpiecznie było definiującą częścią BF. Jeśli ktoś kolekcjonuje np. starsze MLP albo Care Bears i miał styczność z produktami BF, to czy może proszę dać znać czy to stały element? (zanim zrobię własny research w tej sprawie)

Pierwszym (jeśli się nie mylę? Jednym z pierwszych w każdym razie) źródłem tego, co jest na stoisku jest konto xcanadensis na Instagramie/Twitterze, gdzie osoba zapostowała zdjęcia pokazujące nową kozę i mrówkojada na stoisku (chyba też aksolotla na story?)

Mówiąc o aksolotlu!


Najbardziej comprehensive zdjęcie jakie posiadamy!

Przydatne informacje:

-Formaty Singles, Pet Pairs i Tubes powracają (według ulotki również domki jeśli mnie oczy nie zawodzą)

-Blind Bagi również powracają

-Aksolotle!

-Powraca kategoryzowanie LPS na sześć osobowości w sposób inny niż znaczki w oczach (Buuuuu!), jeśli dobrze mi się wydaje to przez wcześniej często widziane symbole na ciałach petszopów, jakieś karty dołączone do LPS?

-Podział przedziałów cenowych/zaawansowania na 4 poziomy (essentially działający tak samo jak wcześniejsza dystrybucja rzadkości w poprzednich generacjach), CZY MOŻE MI KTOŚ POWIEDZIEĆ O CO CHODZI W POZIOMIE CZWARTYM nic nie widzę. Potencjanie LPS z integracją do gry Roblox? Na to stawiam.

Oddałabym prawdziwe pieniądze żeby zobaczyć z bliska te różne wykresy... Na komputerze w sumie jest mi o wiele łatwiej, ale na telefonie praktycznie nic nie rozumiałam z tych zdjęć (a tylko do tego miałam dostęp w pierwszym dniu Toy Fair). "Low Risk High Reward" okej to czemu gracie tak bezpiecznie, haha. To znaczy, nie narzekam.

Niektóre z LPS mają obok siebie takie małe, żółte naklejki z kotkiem, które wydaje mi się, że niczym się nie różnią. O ile się nie mylę, wszystkie z tych LPS widzieliśmy w trailerze gry, więc może ta naklejka jest wskaźnikiem właśnie obecności w grze?

W Infectious Collectible Strategy pod kategorią Level możemy zobaczyć coś, co wygląda jak koty shorthair. Ponownie, staram się tu nie wypowiadać własnych opinii na tą chwilę, i tak czy inaczej, chyba muszę o tym pomysleć więcej. Co więcej, zastanawia mnie czy wcześniejsze 4 poziomy z wcześniejszej grafiki nie odnoszą się może do proporcji dystrybucji/trudności do zdobycia tylko raczej do popytu na konkretne poziomy? Ale to wątpliwe, bo w ICS Level chyba każdy przykład to shorthairy, więc to się trochę nie trzyma.

Ktoś zauważył, że Bling Bagi zdają się być ponumerowane, potencjalnie w celu uniknięcia powtórek? W erze internetu wydaje się to być zupełnie counterintuitive do całęgo modelu biznesowego Blind Bagów. Inna kwestia odnośnie BB, nie jest dla mnie jasne które figurki są z BB a które z Singles? Grafika na dalekiej lewej pokazuje niektóre LPS które widzimy też na sekcji Singles na górnej półce. 
Chyba, że jest to potencjalnie opcja budżetowa? Płacicie mniej bo nie macie gwarancji co dostaniecie, ale możecie dostać to samo (głupie). Ewentualnie może nie posiadają kart osobowości?


Istnieje też to zdjęcie które nie mówi absolutnie nic nowego, pochodzi z artykułu Hot Toys at Toy Fair 2023. Zasadniczo to nie artykuł tylko zdjęcie z podpisem. Mężczyzna na zdjęciu to CEO Basic Fun. Zero nowych informacji, po prostu wrzucam je tutaj żeby było. Może ktoś coś wypatrzy.

Widziałam też zdjęcie które zgubiłam i mam tylko w takiej formie, nie wiem skąd jest (chyba story rareslpscrecepe), ale pokazuje nie tylko różowego aksolotla ale też nową rybę w w tym kształcie. Mają podobne wzorki "osobowości", obydwa są wodnymi zwierzątkami. Myślałam, że to zestaw Pet Pairs, ale na zdjęciu stoiska aksolotl zapakowany jest z wolfcatem, więc ciekawi mnie, co stało się z rybą.


W trakcie pisania tej notki napotkałam takie doniesienie. Ponownie to jest w miarę uporządkowana notka z informacjami, swoje opinie i spekulacje zachowam może lepiej na później.
Ciekawe, ale na zdjęciu stoiska naliczyłam około 40 różnych figurek (pospiesznie, więc może nie mam racji) więc bardzo mnie ciekawi, jakie figurki były pokazane, ale których nikt nie sfotografował.

***

I na tą chwilę to chyba wszystko?
Dobrze jest móc być w jakiś sposób podekscytowanym na takie sprawy które w sumie, z racji LPS bycia w limbo od lat, były zarezerwowane tylko dla innych hobby zabawkarskich.

Jak w czymś się pomyliłam, czymkolwiek, to mnie poprawcie pls. I też jak chcecie to się podzielcie opiniami na temat nowych petszopów, albo i poczekajcie do kolejnej notki która będzie skupiona na subiektywnych odczuciach. Jak wolicie.

Też wybaczcie jeśli nie jest to tak wyczerpujące jak mogłoby być, zwykle jak piszę notki to w jednym posiedzeniu albo inaczej ich nigdy nie kończę, a akurat troszkę mnie goni czas.

Ja znikam do pisania tej rzeczonej następnej notki, i zastanawiania się, czy temat prototypów BF podłączyć pod tą, czy może zrobić oddzielną. Tajemnica...

Do następnego! *macha*

czwartek, 6 kwietnia 2023

#88

Hej :]]

Znowu trochę dłuższa przerwa bo znowu nie miałam bardzo siły czy czasu podnieść kamery, mimo tego że ta notka była w 70% skończona już na początku marca. 

Co mogę powiedzieć, everybody knows how it goes :3 

W chwili, jak piszę intro pada ŚNIEG w KWIETNIU. Mam tylko tak wiele "kwiecień plecień co przeplata" w sobie. Nienawidzę tej pogody.

Nie pamiętam, czy zwykle daję tu jakieś updates? Jeśli tak, to przepraszam, mam średnio cokolwiek w głowie, i nie mam pamięci dalszej niż dwa dni. Jestem jak złota rybka. 

To w sumie ciekawe, że zwykle kończę te notki na moich słabszych zdrowotnie dniach. LPS są dla mnie trochę takim comfort zainteresowaniem, najwyraźniej. Przynajmniej nie sprawiają że jestem tak podekscytowana, że boli mnie głowa i chce mi się wymiotować jak moje inne fav zainteresowania. Przynajmniej nie każdego dnia.

Mamy urodziny godziny w tytule dzisiejszej notki.

Czas na komentarze ;3

***

Dzięki za odpowiedź do tag'u ^^ Super, że się odezwałaś ❤️‍🔥 Jeśli chodzi o wyzwanie od MiniCreaturesWorld to niestety w tym roku go nie ma :(~Diario

Naprawdę przyjemnie się go robiło! Właśnie, rzecz o której zapomniałam wtedy wspomnieć, to że zasadniczo czasem faktycznie się bawiłam LPS jak byłam mała, konkretnie zwierzętami morskimi. Po prostu wrzucałam je do wanny. Przypomniało mi się to kiedy czyściłam figurki do tej notki i zobaczyłam... Rdzę...

cieszę się, że ze zdrowiem już lepiej! 7 osób w jednym pokoju? xd Spoko, spoko... ostatecznie możemy podpiąć to pod teorię, że te petshopy żyły po prostu w komunach xd
Wyzwania jak na razie nie ma z tego co się orientuję, ale może się jeszcze pojawić (chociaż jest marzec lol)

Czekam z niecierpliwością na kolejne notki!~Gabrusia

Haha, nie będę kłamać, trochę tak to wyglądało. W sumie, byłoby bardzo ciekawym zrobić storyline o komunie i sekcie w swoim mieście LPS. Kusi...

No cóż, może będę musiała sama sobie ustawić jakieś cele. Chociaż jest już kwiecień.

Interesujący post! Również żałuje swojego staregi "customa" (którego od dawna raz na ruski rok próbuję bez skutku restorować). Strasznie podoba mi się ostatnie zdjęcie, jest przeurocze!~Noxiylia

AAAAAAAAA zapomniałam że miałam dodać do tej notki zdjęcie tego przebrzydłego customa. No cóż. I tak trochę nie wiem gdzie jest. Ja mojego już nawet nie próbuję ratować. Boję się patrzeć na to, co stworzyłam. I bardzo dziękuję za miłe słowa :]

***

 Więc, wszyscy wiemy, że niektóre kształty LPS są bardziej popularne od innych.

Nawet nie mówię tutaj tylko o POP i non-POP. Jakiś czas temu (w tej chwili już... dwa lata temu?) uznałam, że powinnam bardziej skupiać się na mniej pożądanych figurkach w ramach jakiegoś wiecie, urozmaicenia kolekcji.

Jednak popularne figurki nie kończą się tylko na Big 5, a ja sama czasem łapię się na tym, że szukając nowych figurek np. na OLX w pierwszej kolejności szukam "lps pies" lub "lps kot". Zasadniczo większość figurek które nie przedstawiają popularnych zwierząt domowych jest odstawiana troszkę na bok przez przeciętnego kolekcjonera, i zresztą nic dziwnego.

Ale ostatnio dostałam trochę więcej appreciation dla niektórych kształtów- może nie na tyle, żeby określić je jako manię, ale na tyle, żeby chcieć powiedzieć o nich zdanie czy dwa.

Więc dziś tak trochę bardziej ogólna notka na temat moich ulubionych kształtów LPS które uznaję za underrated :3

***

Iguany!


Nie będę kłamać, iguany są połową powodu dla którego zaczęłam tą notkę.
Jakiś czas temu absolutnie zakochałam się w tym kształcie. Może to dlatego, że generalnie dosyć lubię gady w prawdziwym życiu. Nie na tyle, żeby jakieś posiadać albo znać się na czymś innym poza mutacjami pytonów, ale na tyle żeby pójść na wystawę raz czy dwa.

Iguany w tej chwili są jednymi z najtańszych kształtów LPS, pomijając na przykład jakieś owady. Rozumiem, że dla wielu osób gady są troszkę freaky (nie rozumiem), ale spójrzcie na nie...

Są troszkę mniejsze i niższe niż większość petszopów, ale już dawno zaakceptowałam że LPS nie są wcale jako całość równe rozmiarami.
Coś w tym jak zrobione są łapki w tym modelu mnie bardzo ujmuje! Również ta jakby... No gdyby to była ryba to nazwałabym tą płetwą, ale w każdym razie ten obiekt na plecach, który jest uproszczeniem "kolców" posiadanych przez prawdziwe iguany. 

Jednak chyba to, co mnie najbardziej przekonuje, to częsty element designu który posiadają, czyli rumieńce. Niestety, moja druga iguana miała je bardzo słabo zaakcentowane, więc bardzo długo nie wiedziałam że LPS mogą takie posiadać xD Ale jak już się dowiedziałam to po prostu się zakochałam. Nie jest to obecne u każdej iguany, tylko w jednym schemacie designowym, ale kocham tą cechę wystarczająco, żeby kolorowało to moją ocenę całego kształtu. Z tym że nie są zbyt consistent jak mówiłam, więc to trochę ruletka czy twoja figurka będzie faktycznie zarumieniona czy nie.

Jedyne na co mogę narzekać, to że od #1166 jakość ich designów troszkę... Spadła. Co prawda kłamałabym, żeby wcześniejsze iguany były dość różnorodne, ale miały swój urok. Może to kwestia tego, że lubię w miarę naturalne kolory, oraz tego, że wcześniejszy szerszy schemat designowy używany dla iguan doskonale wykorzystywał mocne strony tego kształtu. Natomiast po #1166 zaczęły one wyglądać trochę zbytnio jak zabawki.

Moje wymarzone iguany to wszystkie z rumieńcami (szczególnie #499), oraz #727#906, i Monopoly.

***

Koniki morskie!


Okej, teraz serio nie wiem czy nie mówię tylko przez sentyment.

Jeśli dobrze pamiętam, to konik morski #615 był jednym z moich pierwszych pięciu petszopów. Ogólnie jak byłam mała to moim głównym zainteresowaniem (też jednym z pierwszych pięciu) były zwierzęta oceaniczne, więc bardziej skupiałam się na takich zwierzątkach niż przykładowo na psach. A jednymi z moich ulubionych były właśnie koniki morskie, głównie przez ich śmieszną biologię :]

I kiedy dostałam #615 to tak mnie urzekła. To chyba kwestia tego błękitu w jej oczach, ale pamiętam że przez bardzo długi czas uznawałam ją za najpiękniejszą figurkę jaką posiadałam. Do dziś trochę trudno patrzeć na nią w inny sposób. To trochę głupie mówić tak o plastikowych, kapitalistycznych figurkach, ale jednak LPS potrafią posiadać w sobie pewnego rodzaju piękno... I dla mnie jakby materialnym dowodem na to jest właśnie #615. Ucieleśnieniem.

Myślę też, że jest to dość detailed kształt, przez co jest tutaj właśnie dużo potencjału na ładne designy, szczególnie, że wiele z nich ma takie jakby perłowe przebłyski które dobrze to podkreślają. Kolory, które są do nich używane, wydają się bardzo przywoływać na myśl rafy koralowe. Ogólnie uważam, że LPS koniki morskie bardzo dobrze sprawdzają się w reprezentowaniu prawdziwych zwierząt na których są wzorowane.

Albo po prostu lubię zwierzątka morskie i mam sentyment.

Tak czy inaczej, chciałabym zdobyć #142 i #660. Szczególnie pierwszy daje takie dreamcore, nostalgia, syrenki i tym podobne.

***

Ważki!


Nie wiem czy mam wiele do powiedzenia na temat prawdziwych ważek. Nie jestem jakimś dużym fanem owadów, ale też nie mam do nich żadnego konkretnego problemu. 

Mam ich mało- jak zaczynałam pisać tą notkę miałam tylko jedną. I tą jedną dostałam aż w 2008, i ogólnie przyjmuję że jest to druga figurka którą kiedykolwiek dostałam.

Wydaje mi się, że wylądowały na tej liście po części dlatego, że, bądźmy szczerzy, wszystkie owady LPS są strasznie underrated. Pewnie mogłabym wypełnić tą listę jedynie owadami i nadal byłaby ona zgodna z prawdą, może bardziej niż jest w obecnej formie. Po drugie, myślę, że ich skrzydła mają spory potencjał do kolorowania- potencjał który jest w większości niewykorzystany przez Hasbro (klasycznie).
No ale jednak próbowali coś z tym zrobić, jakieś brokatowe skrzydła, jakieś półprzezroczyste, jakieś półprzezroczyste z brokatem... Na pewno jest to bardziej robota do customów, jakieś bardziej realistyczne markings. Może powinnam kiedyś to zrobić, ważki na szczęście są dość tanim kształtem. Tańsze niż podróbki!

Fajnie byłoby mieć #598 i #709.
Pomimo tego, że znalazły się tutaj, na underrated liście, mam wrażenie że jest dość mało faktycznie naprawdę ładnych ważek, i jest to kwestia jedynie tego, że Hasbro nie postarało się tutaj z projektami, pod względem kolorystycznym zwłaszcza. Bardziej nawet niż inne moldy na liście są do siebie wzajemnie bardzo podobne. 
A szkoda bo, mimo tego, jest to jednak bardzo wdzięczny kształt, i dlatego chciałam trochę o nich wspomnieć.

***

Foki!


Kiedy czyściłam tą figurkę do zdjęć zupełnie zmienił się jej kolor. Kurz robi straszne rzeczy z plastikiem.

Widzieliście kiedyś fokę w prawdziwym życiu?
Są słodkie. Są bardzo słodkie.


Spójrzcie jakie są śmieszne.

Znowu wychodzi tutaj mój bias do morskich zwierzątek obawiam się. 

Ale foki LPS są również bardzo wdzięczne. Jak w głowie myślę o fokach to niestety w pierwszej kolejności wizualizuję sobie te petszopowe. Po prostu myślę że ten kształt, podobnie jak wcześniej wspomniane koniki morskie, spełnia swoją rolę jaką jest reprezentowanie prawdziwego zwierzątka, ale kreskówkowo i słodko. Po prostu tak dla mnie wygląda kreskówkowa foka.
Ogólnie mogłabym pisać dość długo o tym, czemu petszopy as a whole, jako produkt, są bardzo dobrze zaprojektowane. Ale oczywiście niektóre kształty sprawdzają się w tym lepiej niż inne.

Poza tym, są urocze. A nie jako chyba taki był cel LPS, prawda? Gdybym chciała accurate figurki, kupowałabym te dla koniar których nazwy nie potrafię wymówić i zaczyna się na "sz'.

Jedyny dla mnie problem z fokami LPS polega na tym, że po prostu nie są bardzo różnorodne. Do pewnego stopnia te wcześniejsze jest mi trudno nawet od siebie rozróżnić. Oczywiście, każdy kształt petszopów ma jakiś tam wzór designowy który jest powtarzany częściej niż inne, różniący się jedynie kolorami. Wydaje mi się tylko, że tutaj nawet nie ma wiele różnic kolorystycznych. Ogólnie zbytnie poleganie na tych konkretnych wypracowanych wzorach zdaje się być dla mnie problemem typowym zwłaszcza dla bardziej pomijanych, underrated kształtów.

Zaczynam zauważać że jest kilka mold na tej liście, które dostałam bardzo wcześnie w kolekcjonerskiej przygodzie. Pierwszą fokę też pamiętam, przez bardzo, bardzo długi czas była to moja jedyna. Długo zamierzałam to zmienić, bo zakochałam się zwłaszcza w #555. Naprawdę, jest ona dość sporym priorytetem na mojej wishliście.

***

Te konkretne pudle!


Okej, okej, wiem, napisałam że LPS psy i koty są najbardziej pożądane, a tutaj mają być tylko underrated kształty. Co tu niby robi pudel (podobno, według ToySisters jest to pudel)? Ale akurat wydaje mi się, poprawcie mnie jeśli nie mam racji, że na ten konkretny kształt większość osób się nie rzuca.

Inna kwestia, że jest ich tylko pięć. Nie ma się na co rzucać.

Ogólnie to przez dłuższy czas również nie wiedziałam że ten mold w ogóle istnieje. Wiem, shame on me, powinnam znać każdego petszopa, ale już to nadrobiłam. Ale serio mam wrażenie, że rzadko pojawia się na blogach. W każdym razie, jak już się dowiedziałam to dowiedziałam się też że uważam je za absolutnie śliczne!
Spoilerując, albo nie spoilerując, w zależności od tego, kiedy wrzucam ten post, jedną z następnych notek shoppingowych, w końcu udało się zchwytać jednego z nich w moje łapki. Nie jest to co prawda którychś z mojej bardziej okrojonej, wyższopriorytetowej wishlisty, ale przyjmowałam, że po prostu chciałam którąś figurkę tego kształtu. 

Są dwa sub-moldy tego kształtu, i ja posiadam tego siedzącego, jak widać na zdjęciu. Jest to chyba jeden z najbardziej fluffy i najbardziej, jeśli mogę tak powiedzieć, "wyrzeźbionych" kształtów LPS jakie mam w kolekcji. Naprawdę, detal w moldzie tutaj aż zadziwia i są bardzo przyjemne w dotyku :) Chociaż może głowa wydaje się lekko spłaszczona.

W kwestii designów, to może ta piątka pudli nie jest jakaś najbardziej fascynująca, ale wpadają w tą kategorię naturalnych petszopów która od prawie zawsze mnie urzeka. Są niestety tylko dwa zestawy, więc też są tylko dwa dominujące kolory- brązowy i biały.

Ciekawe, czemu Hasbro przestało je produkować... Zgadywałabym, że właśnie chodzi tu o detale, ale prawda jest taka, że w skali fabrycznej to chyba nie robi nikomu różnicy. A szkoda.
Byłabym bardzo ciekawa, jak wyglądałyby te pieski np. w konwencji ery LPS ze znaczkami w oczach, w takich bardziej bajkowych kolorach.

Te figurki co prawda widnieją na wishliście, ale w ramach utrzymania konwencji warto wspomnieć, że chciałabym mieć #203 i #204. Kocham zbierać zestawy.

***

Szopy!


Nie wiem, czy było to widoczne w pewnym ostatnim czasie, że coraz częściej patrzę na szopy? Chyba wspominałam kiedyś o tym w którejś notce.

Nie widziałam nigdy szopa w prawdziwym życiu. A szkoda. Szopy są w Polsce stosunkowo nowe, są tu tylko od kilku dekad, co tłumaczy moje wrażenie że jest to bardziej amerykańska sprawa. Szkoda. Mają takie fajne ogony. I łapki. Może powinnam sobie sprawić pluszowego. Ale w tej chwili powinny mi wystarczyć petszopy.

W tej chwili posiadam 5? Chyba z 25? Z czego jeden jest w pudełku, więc nie do końca wiem czy się liczy, i nie wiem czy go kiedykolwiek otworzę. 

Jeśli dobrze pamiętam, to szopy mają z tej listy chyba najbardziej różnorodne designy. Są takie prawie wprost przetłumaczone z prawdziwego życia i są takie bardziej, nom, petszopowe. Oczywiście, są pewne tendencje w jakie wpadają designy tych LPS. Ale nie narzekam, bo jeden z najczęstszych schematów u szopów (obecność kwiecistych elementów) sprawił, że w ogóle zwróciłam na nie uwagę jakiś czas temu.
Z jakiegoś powodu mam wrażenie, że strasznie trudno znaleźć na polskim rynku te konkretne. Nie wiem czy to prawda, czy jestem po prostu ślepa, ale raczej to drugie, jak zwykle. Feel free wyprowadzić mnie z błędu w komentarzach... Za pomocą jakichś fajnych, tanich linków... Hihi...

Nie będę kłamać, jest mi troszkę trudno wybrać jakie LPS chciałabym zawrzeć w tej ostatniej sekcji. Wszystkie szopy mają swój urok, i pewnie kiedyś chciałabym zdobyć je wszystkie...

Jednak #543#583#597#450 i #445 są dla mnie priorytetami.

O matko, to i tak strasznie dużo...
Co mogę, powiedzieć, kocham szopy.
Petszopy.
Hahahaha.

***

Pewnie mogłabym napisać trochę o innych kształtach- to jest raczej okrojona lista- ale myślę, że to jest takie dobre przedstawienie LPS które jednocześnie lubię i uważam za godne uwagi, a jednocześnie tej uwagi nie dostają.
Przeglądanie list figurek, którym zwykle nie poświęcam tak dużo czasu dało mi też trochę większe zrozumienie myśli, które towarzyszyły projektantom Hasbro, co jest dość przydatne, bo chciałabym kiedyś zrobić notkę może o takich bardziej technicznych aspektach LPS. 

Mam nadzieję, że notka się spodobała, i że może kogoś skłoni do przygarnięcia jakiegoś petszopa o którym wcześniej nie myślał :3

A tym czasem, idę czyścić mój backlog na steamie. Year of the gamer.

Do zobaczenia w następnej notce :)

piątek, 3 marca 2023

#87


I lived, bitch.

Po niesamowitej spirali zdrowotnej, a raczej rollercoasterze, znajduję siłę w łapkach i czas, żeby coś tu nasmarować.

Ogólnie to jest ze mną lepiej (chyba?), leki działają (podobno) i no w sumie nie jestem w jakimś immediate danger czegokolwiek, po prostu nadal jest mi bardzo trudno znaleźć siłę na robienie cokolwiek jak już wrócę do domu. Nawet teraz trochę walczę żeby nie zasnąć o godzinie 15, ale czasem potrzeba mówienia o petszopach jest silniejsza niż jakiekolwiek sygnały biologiczne.

Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia w komentarzach pod ostatnią notką! Trochę to spóźnione, ale się spełniły, haha. Wysyłam ciepłe wishes dla Was wszystkich <3

Odpowiem na komentarze z ostatniej proper notki, i potem przejdziemy do tego, o co się dziś w sumie rozchodzi. Na komentarze z ... października... *faints*

***

Ale ten koń jest cudny! <3 Ejj, faktycznie. Wygląda tak masywnie i potężnie (xd), a taki maluszek, hah. Woow, persy my love xd Mam właśnie #891 i zupełnie inny peteczek! Byłaś w Zakopanym? Też tam byłam wiele razy (': ~Diario

No właśnie mam wrażenie, że powinna być jakaś większa. Jest też dość lekka, o czym nie wiem, czy wspominałam.
Nie będę kłamać, w tej chwili persy kojarzą mi się z Twoim blogiem, hihi. Brainwashing.
Tak! Również wielokrotnie, ale tym razem w sprawach naukowych :^] (wycieczka w ramach zajęć teatralnych) Jak sobie przypomnę to mam łzy w oczach.. Było tam tak pięknie w jesień! A zwykle jeżdzę w zimę, więc miła odmiana.

ten trzeci jest jak mój piesek~Anon

Musisz mieć pięknego pieska. Może nawet najsłodszego

Illinois dla większości kolekcjonerów jest chłopakiem i zdziwiło mnie, że dla Ciebie nie jest... Wcześniej nie zauważyłam, że LPS #2292 ma inny kształt głowy niż pozostałe konie. LPS #460, też uważam, że jest bardzo podobna do LPS #891, ale również uważam, że mimo to są jednak różne. Mnie dużo bardziej podoba się LPS #891.
Były przypadki, że kupiłam jakieś LPS, bo mi się wtedy spodobały, ale zobaczyłam, że w kolekcji mam podobne do nich , ale lepsze od nich lub później kupiłam lepsze.. I tamte, których już nie chciałam, oddałam. Albo kupiłam jakiegoś LPS, bo mi się spodobał, a potem zobaczyłam, że istnieje jego lepsza wersja i czekam, żeby sobie wymienić. Albo miałam do wyboru podobne LPS i kupiłam te, które bardziej mi się podobają. Co do tego maltańczyka (LPS #2286) można powiedzieć (a raczej napisać), że jest (w jakimś stopniu) unikatowy, ja rzadko go widuję w ofertach sprzedażowych. Ma ciekawy kształt, inny niż inne maltańczyki, ale... przez jego kolory jeszcze się na niego nie zdecydowałam... No i też przez to, że nie było na to zbytnio okazji...
Za zdradę można uznać kolekcjonowanie przez bardzo długi czas tylko generacji 2, a potem przerzucenie się na te nowsze generacje i całkowite zrezygnowanie z generacji 2. Zwłaszcza jeżeli ktoś kolekcjonowałby generację 2 od jej początku lub gdyby zaczął kolekcjonowanie od generacji 2.
~Torineko

W moim sercu właśnie Illinois jest tomboy trochę, więc zasadniczo widzę, skąd większość miałaby takie zdanie. Valid opinia, dla mnie po prostu #891 ma trochę mniej nasycone kolory i też nie odpowiada mi mniejszy znaczek w oku.

Nie no to ja nigdy nie oddaję, nigdy się nie wymieniam, chyba że powtórkami. Raz robiłam wymianę chyba tylko. Generalnie, to niby celuję w posiadanie wszystkich LPS kiedyś, ale jeśli mam możliwość kupić tylko jedną figurkę, to bardzo mocno się zastanawiam która z dwóch podobnych podoba mi się bardziej.
Naprawdę? Mi się kiedyś wydawalo że to jeden z bardziej łatwych do zdobycia brokatowych, ale obecnie sytuacja chyba faktycznie przedstawia się inaczej.

Nie wiem, czy ktokolwiek taki istnieje... Chyba wszyscy jednak uważają G2 za "tą lepszą" generację xD

Jak się zarabia w dolarach, to człowiek skacze z radości :3333 Tylko co z tego jak u nas wszystko robi się droższe? xD
Naprawdę urocze petki. Ten brązowy konik to chyba jedyny konik, który mi się podoba.
Ale ja jestem cebulą i łowcą okazji. xD
-mini creatures' world

Weź mi nic nie mów, nie da się wyżyć ostatnio ;_;
Ja akurat uważam konie LPS za dość wdzięczny kształt on the whole, mimo tego, że prawdziwych się boję xD
Chciałabym móc też tak powiedzieć, ale niestety bycie łowcą okazji wymaga pewnej cierpliwości której pokłady wyczerpałam już w gimnazjum. Naprawdę powinnam nad tym popracować.

***

Dzisiaj robię coś, co miałam już dawno zrobić xD 

Zasadniczo zaczęłam pisać tą notkę zanim cokolwiek super fatalnego zaczeło się ze mną dziać, więc musiałam ją potem usunąć i napisać na nowo. Ale nadal jest to trochę zfrankensteinowane.

Dzisiejsza notka to autorski TAG od Diario w którym mnie otagowała :3 Bardzo dziękuję za tagnięcie mnie, napiszę o tym też później ale od razu mówię że super pytania!

***

 1. Czujesz do LPS sentyment?

Trochę trudno byłoby nie czuć :") Z racji tego, że LPS to moje pierwsze intensywne zainteresowanie które utrzymuje się praktycznie bez przerwy odkąd miałam bodajże 4 lata. LPS w dużej mierze są dla mnie trochę cząsteczką tej atmosfery która była w powietrzu kiedy wracałam po 18 ze śmierdzących pastelami zajęć plastycznych z nowym zestawem w ręku. Chociaż pachną inaczej.

Ogólnie to mam bardzo wiele zainteresowań, i na wielu rzeczach się znam, ale LPS jest jedyną rzeczą która towarzyszyła mi przez praktycznie cały ten czas. Większość rzeczy została już dawno przeze mnie porzucona, i to trochę śmieszne, biorąc pod uwagę, że paradoksalnie nie ma wcale tak dużo kontentu na temat LPS, nie takiego który zwykle by mnie interesował przynajmniej. 

Preferuję jednak utrzymywać że nie są dla mnie jedynie nostalgia tripem, którym wiem że stały się dla niektórych w ostatnich latach. Jestem gatekeeperem, jestem zbudowana inaczej, i na pewno kochałabym LPS bez żadnej nostalgii. 

2. Kiedykolwiek spotkał*ś się z hejtem za zabawę lub samo kolekcjonowanie figurek? 

Nie wiem czy hejt to właściwe słowo, i w sumie to nie pamiętam niczego konkretnego, ale wydawałoby się nierealne żeby nie. Więc pewnie tak, tylko moja pamięć nie funkcjonuje i też nie było to coś co bardzo mnie obchodziło.

3. Każdy petshop w Twojej kolekcji ma imię? 

Każdy kto czytał chociaż jeden z moich shoppingów wie że nie xD Mam akurat niezwykłą trudność z nadawaniem imion.

4. Jaką zabawę petkami najlepiej wspominasz? 

Ten, tego. Problem jest taki że generalnie nigdy nie bawiłam się zabawkami w faktycznym tego słowa znaczeniu? LPS zawsze były dla mnie bardziej traktowane jak coś co kolekcjonuję, i na czego temat staram się zebrać jak największą wiedzę- zabawa wydaje mi się trochę nienaturalna.
Próbowałam jednak kilka razy to robić po obejrzeniu seriali LPS, już w późniejszej fazie zbierania LPS jak miałam ok, 10 lat, ponieważ miałam wrażenie że powinnam, i chciałam jakby "ucementować" wydarzenia które wpisywałam figurkom w ich historie. 

Najlepiej wspominam zakładanie mojego miasta LPS, w czasach kiedy było jeszcze monarchią, w wielkim forcie z poduszek, krzeseł oraz koszmarnie ciężkiej kołdry. Tak zasadniczo, to była jedyna rzecz którą kiedykolwiek zrobiłam.

Tak prezentowała się rodzina królewska. Oczywiście są to jedynie siostry ponieważ siedziało się wtedy równolegle w fandomie MLP i jedyna prawdziwa monarchia to starsza mądra siostra, młodsza insecure siostra, i najmłodsza z motywem kolorystycznym w odcieniach różu (chociaż Cadence nie jest o ile dobrze pamiętam częścią rodu królewskiego?). Ogólnie to do tej pory uznaję, że każdy pers którego kupię jest częścią rodziny królewskiej.

5. Czy kiedykolwiek organizował*ś ślub LPS? Jeśli tak, to ile razy i jakich? 

Akurat mi się zdarzyło! Raz, około piątej klasy podstawówki. 

Miał miejsce pomiędzy collim Jamesem i kotką shorthair Sweetie :) Całość została nagrana i, dzięki bogu, pozostaje w prywatnych archiwach zamiast latania sobie gdzieś po moim kanale.

6. Jaka była najdziwniejsza rzecz, w którą bawił*ś się petkami? 

Realnie chyba nie robiłam nic dziwnego? Z racji tego, że zabawa była dla mnie czymś wymuszonym, to i tak po prostu imitowałam to co robili inni, taka jakby instrukcja. Więc w sumie nie wychodziło to z serca, a szkoda, bo miałam potencjał na niesamowity edge. Tak więc, może to nie kwestia dziwne/niedziwne, ale bardziej, czuję okropny cringe jak tylko pomyślę o wcześniej wspomnianym nagranym ślubie petszopów który potem pokazałam mojej mamie.

Jakby, okej, normalne, ale mam łzy w oczach jak o tym pomyślę.

Wiecie, miłość. Commitment. Cringe.

To znaczy,  chyba kłopot jest taki jakiego słownictwa tam używałam Nie widać tego po blogu, ale mam tendencje do używania bardziej formalnego słownictwa niż jest to wymagane, a jak byłam mniejsza to było jeszcze gorzej. I pamiętam niektóre słowa jakich używałam i AAAA. Czemu taka byłam to tylko petszopy powinnam była mówić normalnie!!!

Mam też jakieś mgliste wspomnienie jakiejś zabawy petkami w zamku z piasku... Wiem, że była koszmarna, ale chyba zablokowałam to wspomnienie. Nie byłabym w stanie chyba ze sobą żyć, gdybym sobie przypomniała co robiłam. Mechanizm obronny.

7. Czy między twoimi figurkami są jacyś wrogowie? 

Owszem! Oczywiście, będąc zasadniczo wychowanym na "Dwie siostry, dwa światy" SuzanyGinger musiały to być dwie kocie siostry które miały podobne designy. Jedną z nich była wcześniej wspominana Sweetie, drugą, uh. Chciałabym pamiętać ale obawiam się że nie jestem w stanie. W każdym razie, są na zdjęciu wyżej :3 Sweety to ta różowa, chociaż myślę, że nie muszę tego mówić xd

Oczywiście miały ten motyw gdzie jedna jest girly-girl i popularna, z marzeniami o sławie i fotoreporterach, a druga kocha MUZYKE PUNKOWĄ i ma swój własny zespół, pełen innych social rejects. Żeby było im trochę trudniej, to wpakowałam je w mieszkania obok siebie, i Sweetie regularnie wbiegała siostrze na próby żeby nawrzeszczeć na nią że grają za głośno i słyszy je cały budynek, a w szczególności jej goście.

8. Jakiej rzeczy, którą zrobił*ś z figurką najbardziej żałujesz? 

Zabranie którychś z trochę bardziej wartościowych LPS na plażę. Do dzisiaj jamnik pocztówkowy ma piasek w uszach i nie mam jak tego wyciągnąć.

Zrobienie pierwszego "customa" za pomocą lakieru do paznokci, który mieliśmy wysłać Zuzannie Boruckiej w paczce. Wiecie, fanmail. Nie jestem z tego dumna, szczególnie że czuję, że lubienie Banshee w jakimkolwiek punkcie mojego życia nie pasuje mi do brand wcale. 

Jeden komentarz pod tym postem i pokażę Wam ten custom serio (o ile umiem go znaleźć).

I jeszcze jedna wymiana, o której myślę codziennie jak nie mogę zasnąć. Ciekawe, czy mogłabym to kiedykolwiek naprawić.

9. Petkami bawisz/bawił*ś się sam(a) czy z kimś? 

Jak powiedziałam wcześniej, zabawę zaczełam dopiero po obejrzeniu kilku seriali, czyli około 5 klasy podstawówki, więc naturalnie wtedy wszyscy ludzie z klasy byli zainteresowani bardziej poważnymi rzeczami (nie wspominając jeszcze o tym że wszyscy byli ode mnie starsi).

Z racji niezbyt obszernych odpowiedzi dodam tutaj ciekawostkę na temat mojego uniwersum LPS- jak powiedziałam zabawy były extension seriali które upubliczniałam na kanale. W ten sam sposób, w mojej głowie, to co działo się w moich serialach miało być kanoniczne dla całego uniwersum. To jest, wszystkie figurki używały swoich prawdziwych imion w serialach (Alexis jest Alexis w Akademii Lunae, na przykład), i wszystkie wydarzenia były normalnymi wydarzeniami w ich życiu, po prostu zostały też nagrane. 
Porzuciłam ten koncept jakoś między pierwszą niedokończoną serią a drugą.

10. Jaka najbardziej patologiczna rzecz wydarzyła się w życiu Twoich figurek?

Niestety mam ten kłopot, że LPS w mojej głowie muszą pozostać pure. Nie może sie dziać nic realnie złego, traumatyzującego, nic co wymagałoby zakładania któremuś z petków niebieskiej karty czy wysyłania do więzienia. Takie trochę idealizowanie, nie nawet na rzecz eskapizmu, po prostu to jakies 5 warstw chęci nie bycia jak inni kolekcjonerzy i zapętlania się do punktu mentalności 6 latka.

Najbliższą rzeczą do patologii jest patodeweloperka w moim mieście LPS. Jeden budynek mieszkalny, gdzie każde mieszkanie ma jeden pokój w którym mieszkało 7 figurek. To jest dopiero horror XXI wieku.

11. Czy kiedykolwiek wymyślając imię/charakter/historię petka inspirował*ś się jakąś prawdziwą osobą, np. idolem? 

Ojojoj, na pewno. Z tym że miałam bardzo mało zainteresowań prawdziwymi ludźmi. Zasadniczo to koncept idoli był dla mnie troszkę niepojęty do momentu gdzie już byłam w liceum. Myślę, że w większości jakiekolwiek inspiracje prawdziwymi ludźmi nie były w pełni świadome, w taki sam sposób jak wpisuje się cechy swoich najlepszych przyjaciół w opowiadania bez żadnego faktycznego zamiaru.

Jest jedna figurka, której nie posiadam, a o której marzę od dawna, i z racji tego, jak trudno byłoby ją potencjalnie dostać, zamierzałam ją nazwać po pewnym YouTuberze którego lubiłam w tamtym czasie. Wiecie, jako taki mój szczyt kolekcjonerstwa. 
Szkoda, że nie obchodzi mnie ten youtuber już w ogóle, a figurki jak nie było, tak nie ma, i pewnie trochę tak jeszcze pozostanie, patrząc na ceny.

Za to, jeśli trafi w moje łapki, to będzie nazywał się Sidney, i jest to związane z pytaniem, bo jest to na podstawie faktycznej osoby >:] Zresztą, to imię i tak o wiele bardziej pasuje. 

12. Fajny tag? Proszę docenić i być łaskawym, to mój pierwszy tag xD 

Bardzo!! Uważam, że to dość in-depth i kreatywne pytania, które dają dowiedzieć się więcej nie tylko o kolekcji, ale też o danej osobie. Bardzo lubię tego typu sprawy, a rzadko się je widuje w tagach! A to, że miałam z nim pewne trudności, to już tylko moja wina xD

***

Nie taguję niestety nikogo, bo nadal mam mózg przepalony i pewnie w czasie w którym zajęło mi zrobienie tego posta wszyscy w polskiej blogosferze już dawno zostali tagnięci. Ale jeśli nie pisał*ś tego taga, a czytasz ten post, to zachęcam do zrobienia :3

Zdjęcia dziś nie są najlepsze, bo nie mam siły wyciągać kamery i się z nią męczyć, lol. Tęsknie za tym telefonem którym mogłam robić zdjęcia i nawet się nie przyznawać, że coś jest nie tak...

Co następne?

Przybyło mi dość dużo LPS (relatywnie) więc logika nakazywałaby napisanie o nich notki, jednak wchodzi mi tu swojego rodzaju fatyga, i po prostu nie wiem czy będę miała siłę napisać to wszystko w jednym poście, czy będę zmuszona go podzielić np. na dwa.

W planach mam jeszcze jakieś bardziej konceptualne notki w stylu tamtej o wróżkach. Chyba 3 w tej chwili? Ale one też wymagają strasznie dużo roboty, więc nie pojawią się tak już teraz.

Na pewno muszę zrobić tag, na pewno mam pomysł na sesję zdjęciową a może dwie...

Szybkie pytanie, czy wie ktoś może, czy są na ten rok wyzwania kolekcjonerskie? Jeśli tak to byłabym super szczęśliwa żeby dołączyć :]

Generalnie powiedziałabym, żebyście się spodziewali contentu i że to renesans tego bloga, wiecie, w moim youtuberskim głosie, ale prawda jest taka że jeśli będę w stanie utrzymać mój cel nieominięcia ani jednego miesiąca od teraz w tym roku, to już będzie solidnie.

Tak więc, widzimy się w następnej notce! <3

I dopóki tak piszę, to następne notki będą się pojawiać. Będę zmuszona :3

czwartek, 17 listopada 2022

Notatka typu zdrowotna

 Hej hej!

Szybka notka ktora pewnie zostanie usunięta tak szybko jak wleci kolejna.

Chcę tylko poinformować że NIE PORZUCIŁAM BLOGA KOLEJNY RAZ!!!! ale po prostu moj stan zdrowotny się pogorszył do punktu gdzie mam ledwo siłę cokolwiek napisać, a co dopiero wyjść gdzieś z kamerą na zdjęcia. A bez zdjęć notek nie chcę robić.

Kolejna notka jest w robocie! Będzie! Zasadniczo to już kwestia tylko zdjęć. Ale nie jestem po prostu pewna czy pojawi się w tym miesiącu.

Miałam dostać tydzien relaksacji i odpoczynku na zwolnieniu lekarskim ale z pewnych przyczyn nie wyszło (chociaż czuję się minimalnie lepiej). Ale mam przynajmniej nowe leki.

(Diario jak coś to widziałam że mnie tagnełaś tylko nie miałam siły komentować :(( )

Prawdę mówiąc nie mam siły na komentowanie absolutnie czegokolwiek, przykładowo wydarzeń w kraju i na świecie. 

Ale jak się poczuję lepiej to wszystko nadrobię, hihi. 

Po prostu chciałam napisać tą notkę bo wiem, że mam historie porzucania tego bloga bez żadnej zapowiedzi, i nie chcę, żebyście myśleli że to znowu tak xD

Trzymajcie się :3!

piątek, 28 października 2022

#86

 hej hej hej.

Nie wiem, jak widoczne są moje starania, ale usiłuję ostatnio trochę urozmaicić zawartość tego bloga. Jednak nie zawsze może być tak pięknie, i dziś czeka nas kolejny shopping. 

Hurra?

Hurra dla mnie, dla fanów kreatywnej twórczości raczej wręcz przeciwnie (więc arruh???). No ale żeby pisać notki o petkach trzeba petki mieć. Teoretycznie już ich mam kilka (na obecną chwilę, uh, 260? będąc bardziej precyzyjnym), ale oczywiście powtarzanie tego samego kontentu w kółko i w kólko sprawdza się jedynie w najbardziej elitarnych sferach YouTube i na najwyższych półkach ofert filmowych i zasadniczo każdej innej sferze wszystkiego, zakładając, że umie się to porządnie przedstawić- sama tej umiejętności nie mam.
Pozostaje więc, w poszukiwaniu Wrażeń i Wyświetleń, sprowadzać co nowsze figurki, tłumacząc samym faktem bycia kolekcjonerem. W obecnej ekonomii nie możemy ich dostać bez wydania koszmarnej ilości pieniędzy. Oczywiście, może są takie możliwości, ale ci bardziej leniwi z nas (czytaj: ja) wolą (?) zapłacić podatek od czasu potencjalnie spędzonego na szukaniu lepszych ofert i galopującej inflacji.

W momencie, w którym to piszę, dolar kosztuje pięć złotych.

Jest to dla mnie wątpliwa swojego rodzaju wygrana, ponieważ zawsze preferowałam dolara od euro, które teraz jest w gorszej pozycji, ale preferowałam go dokładnie ponieważ był tańszy niż euro. W sytuacji odwrotnej, w sytuacji w której się znaleźliśmy, teoretycznie powinnam uznać euro za moją preferowaną walutę, ale tego nie zrobię, więc płacę podatek od lojalności.

Cena za to wszystko końcowo wychodzi tak wysoka, że mogę sobie dodać "darmowy pomysł na notkę który spędził za mało czasu w piekarniku" w gratisie.

Dla lepszego samopoczucia.

Na koszt sprzedawcy.

***

Faktycznie, Lapis ma jednak bardzo cienko plastikowe skrzydła. Fajnie wiedzieć, hah.Też jestem totalną kociarą i ledwo wytrzymałam tydzień bez mojego Puszka będąc na wakacjach. On również jest krótkowłosym dachowcem, możliwe, że na długowłose mam alergię. Dachówce są najkochańsze <33 Ojj, tabby caty to nic, persów wszystkich rodzajów jest 57. Jasne, że zrobię tag, dziękuję za nominację :D miło się zrobiło, kiedy wspomniałaś o tym, że mój blog jest najaktywniejszy <33

Oczywiście czekam na Twój tag, z chęcią go wykonam (?) (:~DiarioLPS

Dachowce supremacy serio :3 Oczywiście, kocham wszystkie kotki, mam kilku kolegów z rasowymi. Ale chcę mieć tylko dachowce w swoim życiu. Pogłaszcz Puszka ode mnie :D 

<3 Nawet wymyśliłam parę pytań ale zapomniałam ;_; może do następnej notki mi się przypomni...

Ciekawe...
Bardzo ładne zdjęcia ^^
Mnie też bardzo podoba się Puzzle (vel Monopoly) oraz ten kawowy tabby cat.
Swoją drogą, skąd sprzedawcy z Jarmarku biorą te LPS...?
~Torineko

Dziękuję! Chciałam zrobić trochę inne niż robię zwykle :D
Kawowy (o ile myślimy o tym samym) jest prześliczny. Niby taki zwykły, a jednak.
Podejrzewam, że skupują masowo prywatne kolekcje. Typu np. zestaw 60 figurek za 300 zł. Nawet, jak będziesz sprzedawać jedną za 10 złotych (a takie są ceny), to i tak masz podwójny profit. Może też jakieś lumpy? Ale zabawki w lumpeksach to raczej amerykańska praktyka, nie polska.

Możesz wymyślić swój tag jeżeli chcesz, jestem ciekawa o czym by był ^^~Torineko

Kurczę jak reagujecie pozytywnie na ten pomysł to teraz mam motywację :"D

Nie dziwię się, że maniujesz tabby caty, to chyba najładniejszy koci kształt ze wszystkich jakie Hasbro kiedykolwiek wyprodukowało and you can't change my mind

W ogóle widzę, że na wielu blogach aktualnie przewija się temat manii, chyba też muszę zaktualizować swoją listę jak już znowu wróciłam, bo ostatnio pisałam o maniach w 2020 xd~Angelica

Nie będę nawet probować change your mind bo zupełnie się zgadzam :3 I wydaje mi się, że raczej wszyscy się z Twoim zdaniem zgodzą.

To prawda! Nie wiem, może mamy jakieś kosmiczne połączenie, i wszyscy nagle mamy potrzebę pisania na temat manii. Niby zawsze wychodziłam z założenia, że manie zostają zawsze takie same, ale wiele może się zmienić nawet przez rok tbh. Bardzo chętnie przeczytam Twoją listę :]

***

W dzisiejszej notce czekają nas TRZY! Aż trzy figurki! Większa liczba niż w poprzednim shoppingu, gdzie było ich jeden na minusie. Serio, nie sprawdzajcie. 

Pisanie tego bardzo mi uświadamia, że muszę sobie sprawić niedługo jakieś bardziej ciekawe figurki niż tylko semi-popularne kształty. 

***

Illinois [#2292]

Illinois! Zdecydowanie zachcianka, obudziłam się jednego ranka i pomyślałam, że potrzebuję tej konkretnej figurki.  Nie jestem koniarą, w żadnym stopniu, chyba nawet wielokrotnie to podkreślałam tu na blogu. Ale jakoś konie w LPS mnie urzekają, a ten jest taki wyjątkowy.
Nie pamiętam, czy gdzieś to już mówiłam, a też nie chce zbytnio tego sprawdzać w tej sekundzie, ale ostatnio mam jakoś słabość do tego późniejszego G2, z kształtami których Hasbro nigdy nie wypusciłoby w 2006 i brokatem na różnych częściach ciała.

Jest ona troszkę mniejsza niż zwykłe konie, co troszkę mnie zaskoczyło, bo na zdjęciach wydaje się być dość stocky. W rzeczywistości jest dość drobna, szczególnie zauważalna jest różnica w rozmiarze głowy. Tutaj porównanie :]

Nie mam pojęcia, czy zdjęcie to pokazuje, ale musicie uwierzyć, jak postawiłam je obok siebie pierwszy raz po wyjęciu jej z paczki to byłam w szoku.

Brokat ma raczej w dobrym stanie, niestety farba na kopytach jest dosyć starta. Bardzo urzeka mnie jej design, jest zasadniczo prosty, ale ma bardzo dużo charakteru :] Ogólnie świetny mold.

Nie będę pisała na temat jej charakteru, ponieważ w planach mam na to oddzielną notkę, klasyczny LPS blog style, więc mijałoby się to raczej z celem.

***

Cotton [#460]

Wow, zdecydowanie nie koncentruję się na kolekcjonowaniu mojej wishlisty. No cóż, bywa. W skrócie było mi smutno więc kupiłam dwa LPS, i jednym z nich jest właśnie Cotton :D

Trochę głupia sytuacja z tym zakupem, ponieważ przypadkiem wyszło że się targowałam, kiedy realnie chciałam zrezygnować z zakupu po zobaczeniu ceny xd No ale hihi. Udało się, nieintencjonalnie (przepraszam sprzedawcę).

Cotton jest niby jedną z bardziej popularnych figurek pod względem rzadkości (tutaj była sekcja o tym, że najbardziej popularne aka najczęściej sprzedawane LPS znalazły się w grze komputerowej, a Cotton w niej jest, ale w instrukcji nie byłam w stanie znaleźć informacji zupełnie potwierdzającej to. Ciekawostka), a jednak nie miałam jej nigdy. Ma też pluszaka VIP, na punkcie których miałam zupełną obsesję, a tego też nie mam. Dziwne, bo jak LPS były w sklepach kochałam kotki i kochałam różowy. Nawet odkąd nie ma ich w sklepach kocham kotki i kocham różowy. 

Kiedyś próbowałam ją kupić, ale to było kiedy byłam jeszcze mała, brakowało mi object permanence, i nie byłam w stanie rozwiązać tych "znajdź różnicę" zagadek widzianych w gazetach. W efekcie doznałam szoku kiedy otwierając kopertę znalazłam w niej #891.

#891 i #460 niby są bardzo podobne, ale jednak wyglądają zupełnie inaczej. Inny vibe całkowicie. Co ciekawe, takie pomyłki miały miejsce u mnie bardzo często.

Jest dla mnie niesamowicie ikoniczną figurką ponieważ jak byłam mała to była na dużej ilości materiałów promocyjnych. Cieszę się, że mogę ją w końcu mieć.
Persy to ciekawy kształt, mają fajną dystrybucję wagi.

Jedyny problem jest taki, że niesamowicie łatwo się brudzi? Albo każdy LPS tak reaguje na bycie trzymanym w kieszeni z drobnymi przerwami przez 4 dni. Jak ją wyjęłam, to myślałam że to koniec tej figurki- na szczęście mydełko załatwiło sprawę. Pomijając to, jest w dobrym stanie.  

Będąc na kompletnie losowej, niezwiązanej z niczym wycieczce do Zakopanego wpadłam na pomysł dla jej historii i osobowości, ale ponownie, może chciałabym zostawić to na później.

***

[#2286]

Wklejmy tu to coś co powiedziałam wcześniej przy Illinois o potrzebie kupowania nowszych LPS. Prawdę mówiąc, zaczyna mnie to jakoś martwić. Powinnam wrócić do magnesowej ery, bo to co jest teraz wydaje się jakąś zdradą.

To, co mnie usprawiedliwia, to fakt że za tą figurką rozglądam się od praktycznie zawsze. Zawsze, jak miałam akurat potrzebę na brokatowego LPS to miałam nadzieję właśnie na nią (ewentualnie fretkę #2287, którą nadal muszę jakoś znaleźć); podobnie jak figurka którą wspominałam dwie notki temu, również niesamowicie mi się kojarzy z blogosferą.
Może to jedynie kwestia późniejszego G2 z brokatem a nie konkretnych figurek. Ok. 2 gimnazjum miałam moment gdzie czytałam takie niesamowicie pisane blogi z ery kiedy LPS jeszcze były w sklepach. Bardzo polecam takie blogi bo po prostu spojrzenie na wszystko czasem bywało niesamowicie zaskakujące.

Niestety, jak widać (a może i nie?) brokat jest w trochę słabym stanie. Nie widziałam tego na zdjęciach od sprzedawcy, więc kiedy ją wyjęłam z koperty byłam troszkę przygnębiona. Jednocześnie jest to coś, z czym trzeba się liczyć, kupując specjalne petki typu brokatowe czy też fuzzy.

Mold jest też, uh, niezwykle cienki? Jak macie te drzewa w Animal Crossing, które są 3D tylko z przodu, a z tyłu są zupełnie płaskie, to mniej więcej tak samo wygląda dla mnie jej głowa. To chyba nie jest faktyczny jej kształt, ale serio mi się tak wydaje. Dodatkowo ma raczej płaskie oczy? Może to kwestia tego, że ma dużo wyrzeźbionych ... pęków? Kłosów? To chyba nie te słowa, ale mówię o segmentach włosów.

W temacie charakteru, to jest mniej więcej 15 letnim gimazjalnym mangozjebem w pełnym tego słowa znaczeniu, ale takim z faktycznej ery gimnazjów, a nie tego, co mamy teraz. Ogląda każdą serię, której osobiście bym nie tknęła 10 metrowym kijem- jej ulubiona to pewnie Kuroshitsuji. Rysuje fanarty i wysyła je do magazynu Pewnego Wydawnictwa, licząc, że w ukażą się w następnym numerze. Kupuje najgorsze bubble tea w mieście, bo to takie kawaii. Chodzi w maid dress na konwentach i wkurza wszystkich na sleep roomie. Mama nie pozwala jej na wolontariat na konwencie, więc czeka na 18tke nie po to, żeby pić, ale po to, żeby siedzieć na akredytacji przez 5 godzin. Kocha swoje shipy i zbiera każdy merch z nimi, nieważne, jak drogi i niewarty swojej ceny.

Przede wszystkim, dobrze się bawi :]

***

Tak naprawdę kłamałam, i mam jeszcze kilka figurek. Z tym że... Jest z nimi pewien, uh, problem. Typu, nie wiem co z nimi zrobić. Więc zasadniczo nawet nie wiem, czy chcę tutaj mówić, o co chodzi. Nawet nie wiem, czy miałabym o nich robić post? Oczywiście, że teoretycznie powinnam, ale. Hm.

Miałam się dziś wybrać na sesję jesienną, ale jestem niesamowicie wykończona. Nawet nie wiem czym. Może tym, że od czasu powrotu z Zakopanego nie miałam nawet chwilę na relaks. Nie wiem, czy teraz się relaksuję. Jeśli post dziś był incomprehensible mometami, to właśnie taki jest powód.

Pewnie przed Halloween posta nie wstawię więc- wesołego Halloween! I Dziadów, dla tych którzy preferowaliby polskie Dziady. Hint, hint. 

Widzimy się w następnej notce <3


niedziela, 16 października 2022

#85 Main Mania Tag

Hej hej :)

Nie zdziwiłabym się, jeśli istniałoby jakieś założenie że następnej notki znowu nie wrzucę do następnego roku, ale słuchajcie, to nie tak- po prostu jak debil zostawiłam u kolegi kabel od aparatu i przez tydzień nie mogliśmy się złapać w celu załatwienia tej sprawy. A jak robię notkę bez zdjęć to czuję się insecure.

Jakiś dawny, dawny czas temu, zostało mi zasugerowane zrobienie tagu. Nawet zaczęłam pisać notkę i robić do niego zdjęcia, ale w tym roku chciałam go powtórzyć no i ups. Blog pod którym były pytania nie istnieje.

Poddałam się więc z tym pomysłem, ale jakoś przeglądając bloga Maślaczka for old times sake znalazłam tag zrobiony (jeśli dobrze rozumiem) przez właśnie samą Maślaczek :) Nie wiem czy jeszcze tu zaglądasz, ale uratowałaś mi tym życie.

Tag nazywa się Main Mania Tag, i jak sama nazwa wskazuje polega na pytaniach dotyczących naszego głównego ulubionego kształtu LPS!

Zamierzam zrobić poza tym tagiem inną notkę na temat manii. Taką bardziej ogólną, bo mam jednak też inne manie, nawet całkiem sporo.

Przed tagiem, tradycyjnie- komentarze.

***

Co ciekawe, mamy w tej edycji teleturnieju komentarzowego również komentarz z poprzedniej notki :]

AAAAA WRÓCIŁAŚ

Podziwiam za to, ile researchu zrobiłaś na ten temat. Sama długo nie lubiłam wróżek... nie, to chyba nie jest właściwe określenie. Nie uważałam ich nawet za LPS. Ostatecznie się do nich przekonałam, gdy któregoś dnia w 2020 przyszło mi do głowy kupić pierwszą znalezioną wróżkę i zobaczyć, co będzie (była to #3072, teraz mam jeszcze kilka innych). Mimo wszystko w mojej głowie one i reszta LPS chyba nigdy nie będą stanowiły spójnej całości i myślę, że może zrobienie z nich całkowicie odrębnej serii faktycznie mogłoby mieć więcej sensu...? Niby to Littlest PET Shop, ale sprawiają wrażenie, jakby to "pet" gdzieś po drodze się zgubiło. Przez lata nie wiedziałam nawet, że te z G2 miały przedstawiać istniejące gatunki (co do tych z G3 mam poważne wątpliwości). Do tej pory zresztą nie wiem, czym są niektóre z nich.

Zdjęcia twojej wróżki są super, takie slice of life <3 Sama wróżka też jest jedną z najładniejszych, choć ja nieironicznie lubię nawet pstrokate straszydła z G3 pokroju tej na samym końcu posta xD~loke

Ciebie też dobrze znowu widzieć <3

Myślę, że taki viewpoint jest bardzo częsty i imo na swój sposób poprawny? Z każdym kolejnym release wyglądały coraz mniej jak faktyczne zwierzątka (ale to w moim skromnym zdaniu możnaby powiedzieć o całym G3, haha). Chyba pisałam o tym w notce, ale większość osób nie miałaby raczej z wróżkami problemu gdyby nie label LPS. Chociaż też głupim ruchem byłoby wypuszczać wróżki jako nowy produkt. 
I z tym nagłym przekonaniem się to miałam dokładnie tak samo. Po prostu nagłe urge kupić wróżkę i zobaczyć, jak będzie. Chociaż #3072 lekko mnie przeraża :[ ale tylko lekko.

Takie było założenie :) Jesteś chyba najsilniejszym entuzjastą wróżek na tym blogu.

A teraz z powrotem do poprzedzającej notki.

Jakie to corgi jest śliczne :o Zdarty pyszczek dodaje jej charakteru i niepowtarzalności. Wow, czy ja wreszcie zrozumiałam co znaczy IRL? In Real Life? Poza tym u Ciebie shoppingi mają jakiś fajny Vibe, nie to co u mnie xd Aaa, ja też uwielbiam inne tęczówki c: Gingerbread jest przecudowna, te oczki... Chcieć xd Pogryziona...? Ile ta biedna papuga musiała przejść w życiu...Nikki w genialny sposób łączy ze sobą petki realistyczne i... Wzorkowate? Historia jej imienia trochę przypomina historię mojego nicku, Diario to chyba po hiszpańsku dziennik. Łotopałankę bym miała, ale zniechęcił mnie do tego niepokolorowany nosek. U Twojej figurki jest różowy, może wariant, może u tamtej z oferty się zdarł. Albo jak zawsze mylę figurki, haa. Mi też ten wilk kojarzy się z blogami, przypadek? Nie sądzę xd

PS. Jak mnie to wkurza, że zawsze piszę w komentarzu zdanie na jakiś temat i przechodzę dalej xd~DiarioLPS

Zawsze to tak uzasadniam jak mam jakąś figurkę z ubytkami xD Chociaż jakiś rok temu uznałam, że będę kupować tylko w mint condition no ale, bądźmy szczerzy, to raczej niemożliwe. Nom, in real life. LPSGarden bawi i edukuje ;] I dziękuję za komplement w kwestii vibe'u, akurat kiedyś to było z tymi moimi shoppingami nienajlepiej xD
Tak właśnie, to co powiedziałaś o Nikki jako o połączeniu, zasadniczo o tym myślałam jak ją kupowałam. Jest dla mnie najlepszym zobrazowaniem mid G2 designów, a jest to przecież era w której zaczynałam. Więc nie powiem, nostalgicznie.
:0 Świetnie się dowiedzieć! Właśnie zastanawiało mnie czy to właśnie z jakiegoś okołodziennikowego słowa zaczerpnęłaś swój nick, ale moja znajomość hiszpańskiego jest literalnie zerowa, więc raczej nigdy nie wpadłabym na ten konkretny język. 
Z tego co popatrzyłam w internecie, to raczej kwestia tamtej oferty- zdecydowana większość zdjęć, które widziałam, miała nos koloru różowego.

Bardzo ładne LPS.
Po co Ci aż dwa LPS #640 ?
Wilk #2141 kojarzy Ci się z LPSową blogosferą pewnie dlatego, że jedna z LPSBlogerek ma/miała go na banerze swojego LPSowego bloga.
~Torineko

Dzięki!
W skrócie, jestem pacanem, więc jedną zgubiłam i nie mogłam jej znaleźć przez najdłuższy czas. Z racji tego że jest to moja jedna z ulubionych, poprosiłam o kolejną na święta.
Dwa dni później moja mama znalazła pierwszą za szafą.
Takim sposobem mam dwie. 
To prawdopodobnie jest powód! Ale ogólnie mam wrażenie że kiedyś był często używanym w sesjach marzeniem.

Co?! Julisiak LPS to LPS Garden ?!
*zdziwiona emotikona*
~Torineko

No to teraz widzę jak uważnie moi widzowie czytali moje opisy /żart xD
Ale tak, we własnej osobie :] Cześć, to znowu ja, JulisiakLPS. W dzisiejszym odcinku napiszemy bloga.

Wygląd bloga jest cudowny, Puzzle ze swoją kolorystyką idealnie wpisuje się w takie jesienne klimaty <3 No i gratuluję zostania zauważoną, znam to uczucie. :))

Akurat Candyswirl Dreams mają skrzydła nie z kartonu, tylko z bardzo cienkiego plastiku, cieńszego niż okładka zeszytu. Też mnie to zaskoczyło na początku. Mam dwie wróżki z tej serii, trzymam je w pudełku i ciągle boję się, że jakoś im się wygną te skrzydła.

Śliczne figurki, dopiero teraz zwróciłam uwagę na cieniowanie u tego misia. Lubię corgi za to, że są takie eleganckie, akurat u Charlie bardzo to widać. W tym roku nie miałam okazji wybrać się na Jarmark Dominikański i trochę żałuję, no ale trudno, to nie pierwszy i nie ostatni. Tamto stoisko musiało mieć naprawdę świetny asortyment, Gingerbread to unikat. Nigdy nie zauważyłam, że Nikki ma na sobie serduszko!~loke

Dziękuję <3 No, to gratuluję również. Oby to nie był tylko jeden raz dla nas obu c:

O, dziękuję za sprostowanie! Troszkę daje mi to poczucie ulgi, ale nieznaczne. Szkoda że to nie są po prostu regularne elementy, ale nadal lepiej niż karton. Karton mógłby np. zgnić. 

Na szczęście Jarmark ma lepszą ofertę co roku, więc nie wydając pieniędzy w tym możesz je zachować na coś potencjalnie lepszego w przyszłym. I wiesz, z jakiegoś powodu nie sprawdziłam z jakiego zestawu pochodzi Gingerbread, co jest dla mnie zupełnie nie w charakterze, i jestem w szoku że polskie stoisko miało coś z Targetu. Ja to mam słabość do tych Target exclusives. Jakichkolwiek exclusives, zasadniczo.

***

1. Jaki kształt jest Twoją główną manią?

Lata temu powiedziałabym, że fretki, ale obecnie moja relacja z tymi zwierzątkami jest dość trudna przez pewną rzecz która zdarzyła się w moim życiu. Troszkę szkoda, bo od LPSów zasadniczo zaczęła się moja fretkowa obsesja. Od tego czasu zauważyłam, że coraz bardziej odchodzę od tego kształtu na rzecz innych- przede wszystkim na rzecz tabby catów!



Myślę, że to właśnie je mogłabym uznać za moją główną manię, i na potrzebę tego tagu tak zrobię. Co prawda maskotką kanału i pierwszym marzeniem jest spanielka, ale kanał jest martwy, a na banerze bloga widnieje przecież (na chwilę obecną) właśnie tabby :)

2. Dlaczego akurat ten?

Szczerze? Zupełnie się nad tym nie zastanawiałam. Pewnie gdybym miała robić tą notkę na temat fretek, byłoby łatwiej wymyślić jakąś ckliwą i personalnie istotną odpowiedź. Ale no, tabby.
Zapewne dlatego, że kocham koty. Bardzo prosta odpowiedź, ale koty to moje ulubione zwierzątka, do tego stopnia, że odczuwam dość duży niepokój kiedy jestem zostawiona dłuższy czas bez towarzystwa kotka. Bardzo je lubię :)

Oczywiście, jest dużo innych kształtów kotków, ale tabby pasują mi najbardziej. To znaczy lubię je wszystkie, ale shorthairy są zbyt proste i zbyt mało? Kocie? Wyglądają jak rysunki kotów bardziej niż koty. Persy są słodkie, ale nigdy nie posiadałam kotka długowłosego- jestem zdecydowanie entuzjastą kotków z krótszą sierścią, więc nie mam jakiegoś personalnego powodu żeby się czuć z nimi związana.

Tabby cat w angielskim odnosi się do kota burego pręgowanego, i przez wiele osób które nie wiedzą lepiej (szczególnie w USA) są uznawane za oddzielną rasę, chociaż zasadniczo jest to po prostu najbardziej typowe umaszczenie kota domowego, aka dachowca. 
Każdy mój kot był dachowcem, i chyba tak zostanie w przyszłości. Jest to bardzo różnorodna grupa. Dodatkowo, dosłowne rozumienie tabby cat jako kota pręgowanego- pierwszy kotek którego osobiście wybrałam to kot z ghost markings, więc właśnie z pręgami. Możliwe, że to trochę spoiler, ale właśnie dlatego też najbardziej przemawiają do mnie tabby caty pręgowane- na szczęście jest ich dosyć sporo.

Tabby są też po prostu słodkie. Wcześniej porównałam shorthairy do rysunku kota, ale tabby też są dosyć kreskówkowe. Z tym że tabby mają po prostu kreskówkowe wyolbrzymienie cech obecnych u kotków.

Nie no, fajne są.

3. Ile posiadasz figurek tego kształtu?

Obecnie posiadam ich siedem!

Są to: #53, #323, #576, #740, #896, #905 i #NO (Monopoly).

Czyli 7 na 47, jeśli dobrze liczę. 
Wybrałam sobie bardzo dużą grupę do zebrania :")

Tylko dwie z nich posiadałam przed powrotem do kolekcjonerstwa, który zaliczyłam troszkę przed startem tego bloga. Cała reszta została kupiona w czasie *~poważnego kolekcjonowania~*.

4. Która jest Twoją ulubioną z tych, które posiadasz?

Raczej nikogo nie zdziwi, jeśli powiem, że jest to Puzzle, czyli właśnie kotka z Monopoly.

W moim sercu jest tak samo dużą częścią JulisiakLPS co Candy. Co prawda, nie pojawiała się zbytnio na kanale, ale tutaj wydaje mi się widywaliście ją dość często. Jest na banerze bloga, i czasem zastanawiam się, czy nie jest bliżej maskotki niż Candy. Ale to tylko czasem.

Nazwałam ją Puzzle dlatego że jestem DEBILEM i myślałam że jest z PUZZLI a jest z MONOPOLY. W momencie kiedy się dowiedziałam, byłam już zbyt przyzwyczajona do imienia które postanowiłam. Może, gdybym wiedziała lepiej, nazywałaby się Monopoly.

Puzzle miała w swoim plastikowym życiu dość sporo przeżyć, np. to jak usiłowałam zrobić sesję z płytami i wpadła za szafki mojej mamy. Siedziała tam jakieś trzy miesiące zanim udało mi się przekonać moją mamę do odsunięcia szafki, co okazało się raczej dużym przedsięwzięciem.

 Kiedy ją kupowałam, naprawdę nie oczekiwałam, że stanie się jedną z moich najbardziej ulubionych figurek. Jest dla mnie najpiękniejszym ze wszystkich tabby. Jednocześnie jestem przeszczęśliwa, że ta figurka może być częścią mojej kolekcji, jednocześnie mam troszkę taką pustkę przez to, że nie mogę patrzeć na nią na Nicole i marzyć o trzymaniu jej w moich łapkach.

Polecam tą figurkę każdemu <3

5. O której figurce tego kształtu najbardziej marzysz?

Oczywiście (albo nieoczywiście?) celuję w posiadanie wszystkich figurek tego kształtu, może z wyjątkiem jednej albo dwóch. Raczej wszystkich. Jak wspominałam wcześniej, mam słabość do pręgowanych kotków, więc one w szczególności są dla mnie priorytetem. 

Z takich marzeń, to mam dwie które są dla mnie najważniejsze i które chciałabym zdobyć: #563 oraz #747.

Obydwie pochodzą z zestawów ekskluzywnych dla sieci sklepów Target. Ostatnio mam tendencje do tego, że kiedy oglądam LPS i sprawdzam, z jakiego zestawu pochodzą, okazuje się że są z jakiegoś eksluzywnego zestawu niedostępnego w Polsce. Trochę słabo dla mnie.
Chociaż w przypadku #563 nie jestem pewna, czy nie była dostępna w Polsce, ale też nie mam jak sprawdzić.

Nie bez przypadku pewnie też obydwie z nich są dość podobne do Puzzle :")

***

Taguję...DiarioLPS z Księżycowej Przygody z LPS :) Z racji tego, że prowadzisz jednego z najnowszych i najbardziej aktywnych blogów jakie ostatnio widziałam :D

Liczę że to nie problem, jeśli już go zrobiłaś to sorki xd

Ale ogólnie to zachęcam wszystkich do zrobienia. Tag super zabawa :) 

***

Nie będę kłamać, dość przyjemnie robiło mi się ten tag :D Trochę też zastanawiam się nad zrobieniem jakiegoś własnego taga, chociaż nie do końca wiem na czym miałby polegać.

Ale mogę się zastanowić, w końcu nie spieszy mi się jakoś zbytnio.

Przepraszam, jeśli zdjęcia są jakkolwiek subpar- jestem dziś niesamowicie wycieńczona, ale mam potrzebę cokolwiek osiągnąć, więc zdjęcia it is. Nie lubię obróbki zdjęć więc, o ile mogę to uzasadnić, to wolałabym jej nie robić.

Mam nadzieję że czytało się jakkolwiek przyjemnie :) Dziękuję za uwagę *schodzi ze sceny*

Do następnego!